Zdarzają mi się przerwy nawet kilkudniowe, ale zazwyczaj masturbuję się codziennie. Uwielbiam to uczucie. Jak tylko pomyślę, o tym, jak boskie to jest, to nabieram ochoty i zaczynam się masturbować.
Pamiętam, jak odkryłem tę rozkosz ponad 20 lat temu. Mówiłem sobie, że się powstrzymam, jak uczył kościół. Albo, że przestanę, jak będę mieć dziewczynę. Nic z tego nie okazało się prawdą. Masturbacja jest cudowna.