A kto napisał kategorycznie, że to najlepsze co może zrobić? Dopisujesz sobie coś, czego nie ma, ochłoń, serio.
Gość idzie może przez pustynię i umiera z pragnienia, ma przy sobie puszkę coli, a Ty mówisz "nie, umieraj dalej, może znajdziesz studnię z wodą, nie pij tej coli, to szkodzi na zęby".