To różnie. Czasami to szot, czasami szklanka gdzie jest jej z 50 ml.Chciałbym to zobaczyćWypijasz całego takiego drinka? Dużo jest tam spermy?


To różnie. Czasami to szot, czasami szklanka gdzie jest jej z 50 ml.Chciałbym to zobaczyćWypijasz całego takiego drinka? Dużo jest tam spermy?
Ale że co? Boisz się, że podamy coś ze spermą? No i co z tego? Samo zdrowie. Mnóstwo witamin, minerałów (przede wszystkim cynk - pierwiastek dający zdrowie i odporność na infekcje, a co najlepsze - uniwersalny - wątroba potrafi go przerobić na każdy inny, którego brakuje w organiźmie. Dlatego cynk jest tak cenny, a my faceci tak "lekką rączką", pozbywamy się z organizmu przy każdym wytrysku, mimo że musimy go pozyskać wpierw z potraw. A nie jest to łatwe, bo nie ma go dużo.Tak czytam i czytam i stwierdzam, że strach do was w gości przyjść![]()
Spożycia nieświadomie z jedzeniem? Tak.Więc co? Nadal się boisz?
To cieszę się że sam "nektar" lubisz i spożywasz. Ale czasami stosuj na skórę. Kremy ze spwrimitydyną są bardzo drogie.Spożycia nieświadomie z jedzeniem? Tak.
Zdecydowanie preferuję "prosto z nalewka", zlizując z leżącego przede mną ciacha, albo paluszki z lukrem, czyli jak partner skończy mi na twarzy, a ja grzecznie zbiorę to palcem i obliżę, inne formy gastronomiczne jakoś nie bardzo do mnie przemawiają![]()
Jako maseczka też testowane nie raz i nie dwaTo cieszę się że sam "nektar" lubisz i spożywasz. Ale czasami stosuj na skórę. Kremy ze spwrimitydyną są bardzo drogie.
BTW. ciekawe kiedy ZUS zabroni kobietom spożywać spermę. Bo już żyją przeciętnie o 12 lat dłużej niż mężczyźni.
Może warto przy samozaspakajaniu zacząć spożywać, dodawać do potrawTo cieszę się że sam "nektar" lubisz i spożywasz. Ale czasami stosuj na skórę. Kremy ze spwrimitydyną są bardzo drogie.
BTW. ciekawe kiedy ZUS zabroni kobietom spożywać spermę. Bo już żyją przeciętnie o 12 lat dłużej niż mężczyźni.
Rozsmarowane?Jako maseczka też testowane nie raz i nie dwa![]()
Wiesz, że sam o tym myślę? Na razie zlizuję z mojej kochanki, albo z ust albo z pusi, gdy się z niej wysącza. Nie wiem dlaczego, ale w seksie z kobietą nie mam żadnych uprzedzeń. Tym bardziej że to moja sperma a nie obca, wiem co jadam, jak się żywię, więc mogę sprawdzić niejako przy okazji smak. I kurcze, przeznam, że smakuję sobie. Jest dobra. Kochance także smakuje. Ale gdy mi się chce, a z nią nie po drodze z braku czasu, to jakoś po wytrysku z ręcznej robótki nie mam chęci na smakowanie. Pewnie tu chodzi o spontaniczność, dobrą zabawę i poznawanie nowego. A przy zaspokajaniu siebie raczej rutyna.Może warto przy samozaspakajaniu zacząć spożywać, dodawać do potraw![]()
No przecież nie nakładane pędzelkiemRozsmarowane?
Dobra, może być pędzlem. Jak zwał, tak zwał.No przecież nie nakładane pędzelkiem![]()
Cenię duszę artysty u mężczyznDobra, może być pędzlem. Jak zwał, tak zwał.
"Malarz maluje, z pędzla mu kapie".![]()
Ja zmysł artystyczny u kobiety. Lubię jej spontaniczne podejście do pędzla, gdy już nie wytrzymuje i musi kapać, a ona w tę pędy się odwraca, by farba nie skapła nie w to miejsce płótna, które artysta chciał, lecz trafiła w ten idealny, najważniejszy, pierwszoplanowy punkt malowanego obrazu. Jakże to idealne oddanie się artyzmie, dbałości o malarza, o jego duszę artysty...Cenię duszę artysty u mężczyzn![]()
sama rozkosz ! też uwielbiam całować Dziewczyny po lodziku mocno i długoCałuski lepsze od potraw
"Malarz maluje, z pędzla mu SKAPUJE" jestDobra, może być pędzlem. Jak zwał, tak zwał.
"Malarz maluje, z pędzla mu kapie".![]()