Witamy na Forum Erotyczne Sexforum.pl

Szparken69

Już nigdy więcej nie mów do mnie kotku...

Rate this Entry
by , 15-08-17 at 15:12 (222 Odsłon)
Siedzę naprzeciw niej w miękkim fotelu. Uśmiecham się do niej widząc jak przeciąga palcem po kieliszku wina. Nasze mieszkanie wygląda o wiele przytulniej w nocy. Wrażenie to potęguje zapach cynamonu dobiegający z piekarnika. Atmosfera rozluźnia się w blasku kominka.
-Kochanie, możesz mi coś powiedzieć? -pyta śmiejąc się dopijając kieliszek wina. - Jesteśmy szczerzy ze sobą a Ty nigdy nie mówiłeś mi o Twoim pierwszym razie. Ja Ci o swoim opowiadałam tak..no.. z milion razy.
-Anetko.. mówiłem Ci, że nie chcę o tym rozmawiać i sądzę też, że nie chcesz o tym słuchać - odpowiadam nieśmiało.
-Andrzej, obiecałeś, że nie będzie między nami tajemnic i powiesz mi wszystko co chcę usłyszeć.. -słychać w jej głosie zdenerwowanie.
-Eh.. ah tak kotku, dobrze ale wiedz, że sama tego chciałaś a ja zawsze dotrzymuje obietnic. - mówię czując, że alkohol powoli uderza mi do głowy.

Miałem wtedy 16 lat. Nigdy prędzej nie interesowały mnie dziewczyny. Co prawda rozmawiałem z nimi i nawet zdarzyło mi się z nimi bawić w ogrodzie naszego sąsiada, lecz nigdy prędzej nie pomyślałbym o nich w ten sposób. Z wiekiem one przestały być "fu" a ja zacząłem dostrzegać w nich figurę zmieniającą się z wiekiem. Z przypominających chłopców z długimi włosami istot stawały się ponętnymi, rozbudzającymi pożądanie osobami. Gdy miałem 14 lat zacząłem o nich fantazjować, lecz byłem jeszcze zbyt nieśmiały by chociaż którąś poprosić o intymną rozmowę.
To były wakacje, kilka miesięcy po moich 16 urodzinach. Przyjechała wtedy starsza kuzynka - Marta. Dzielą nas 4 lata różnicy. Miała wtedy przerwę pomiędzy studiami a pracą, którą sobie znalazła. Pochodząca z wielkiego miasta dziewczyna nigdy wcześniej nie wywołała u mnie chęci pożądania. Wtedy jednak, widząc ją po roku było inaczej.

Pamiętam gdy zapukała do mojego pokoju. Przyjechała wraz z rodzicami do naszego domu późnią nocą i dopiero nad ranem miałem okazję ją zobaczyć. Była ubrana w sukienkę w kwiaty, długą do samej ziemi. Nie umalowana i rozczochrana przywitała się ze mną i porozmawialiśmy chwilę. Nie skupiając się zbytnio na rozmowie przyglądałem się jej. Krótkie włosy do ramion, brązowe oczy, mały nosek i dość długie rzęsy na pulchnej buzi sprawiały, że wyglądała wtedy naturalnie, prześlicznie i kobieco. Wstałem pokazując jej moją małą, pokojową siłownię. Zauważyłem, że pomimo różnicy wieku jest znacznie niższa i drobniejsza niż ja. Może to kwestia mojej uwczesnej pasji do kulturystyki i ćwiczeń, lecz wiedziałem, że mimo jej nadwagi mógłbym z łatwością ją podnieść. Tak też zrobiłem, prezentując jej swoją siłę. Trzymając ją na rękach i słysząc jej śmiech czułem, że nie miała pod sukienką bielizny. Wtedy on stanął. Prężnie siłował się z moimi jeansami. Bałem się, że coś zauważy lub poczuje wiec pierwszą lepszą wymówką uciekłem do innej części domu ukrywając moje podniecenie. Od tamtej pory, za każdym razem patrzyłem już na nią inaczej.

Nigdy nie zapomnę tamtej nocy. Zostaliśmy sami w domu, rodzice pojechali z resztą rodziny na koncert odbywający się niedaleko. Nam jednak nigdy nie podobała się ta muzyka, więc postanowiliśmy odpocząć oglądając film. Choćbym chciał z całych sił, to nie przypomnę sobie co to był za film. Pamiętam tylko jej widok leżącej niedaleko mnie. Widok jej nóg opiętych rajstopami. Jej wystającego brzucha spod jasnej bluzki. I jej włosów, jej pięknych blond włosów.

Gdy film się skończył, poszła się umyć a następnie była moja kolej. Zanim wziąłem ręcznik ona już zniknęła w swoim pokoju. Poczułem narastającą chęć posiadania jej ale wiedziałem, że ja nie wywołuje w niej tych samych uczuć. Czym prędzej zamknąłem się w łazience. Biorąc ekspresowy prysznic patrzyłem jak stoi twardy, wyprostowany cały czas. Mówi się, że faceci myślą tylko tym. Ja uważam, że nawet 16 letni chłopcy poddają się temu. Wyszedłem z łazienki owinięty ręcznikiem starając się go ukryć. Będąc koło jej pokoju nie wytrzymałem. Zapukałem i pociągnąłem za klamkę...

Zobaczyłem jak siedzi na łóżku z wyciągniętą nogą. Smarując ją kremem podwijała długą koszulę nocną. Widziałem, że widzi go a w jej oczach rodziło się dziwne uczucie. Zbliżyłem się do niej bez słowa i dotknąłem jej dłoni. Na jej policzkach pojawił się gorący rumieniec. W tym momencie nie wytrzymałem napięcia rodzącego się we mnie.
Złapałem ją. Popchnąłem na łóżko. Trzymając jej dłonie pocałowałem w szyje. Raz za raz całowałem coraz niżej. Protestowała i chciała krzyczeć więc pocałowałem ją w usta. W sumie nie przypominało to pocałunku. Trzymając ją widziałem jak rzuca nogami we wszystkie strony. Chciała się uwolnić. Była bezbronna. W trakcie walki ręcznik spadł. Zobaczyła go i zaczęła krzyczeć z całych sił. Dostała w twarz. Raz. Drugi. Ucichła i słyszałem tylko jej pisk. Zerwałem z niej koszule.
Jej piękne, dorosłe ciało. Dorodne piersi z dużymi sutkami. Nieogolona szparka. Wystający brzuch mimo, że leży. Błysk w oczach pełnych łez. Czy może być coś bardziej pociągającego?
Złapałem ją za tyłek. Dałem klapsa po czym wbiłem paznokcie. Łzy spływały po jej policzkach. Z chwilą gdy wszedłem usłyszałem pisk. Poczułem ciepło. Poczułem nieziemską przyjemność. Była cholernie mokra. Był twardy. Posuwałem ją trzymając ją za piersi i uderzając w sutki. Uderzała głową o ścianę. Czując, że dochodzę zrozumiałem, że nie mogę tego przerwać. Wyszedłem a ona na mnie spojrzała. Splunąłem w jej dziurke. Włożyłem palec, następnie drugi. Pieściłem ją. Przez parę chwil nauczyłem się dać jej rozkosz. A może mi się tak tylko zdawało.. Mimo wszystko jęczała, czułem jak drży, jak jej soczki spływają zostając na pościeli. W końcu ją puściłem i zanurzyłem w niej języczek. Wyciągnąłem go a ona nie protestowała. Przeciągnąłem nim wzdłuż jej warg spijając soczek. Znalazłem guziczek. Robiąc kółeczka i pieszcząc go czułem jak dochodzi. Doszła. Rzuciłem ją na brzuch. Wypięła się. Dałem jej klapsa. Wszedłem w nią z całym impetem. Pieprząc ją aż całe łóżko skrzypiało usłyszałem jej tylko ciche "Nie kończ we mnie, błagam". To podnieciło mnie jeszcze bardziej. Miała rację. Wypełnienie jej szparki gorącą spermą nie byłoby zbyt mądrym pomysłem. Jednak ja znałem inny sposób. Splunąłem w jej dziurkę, wsadziłem paluszek dając jej klapsa. Czułem, że mi pozwala. Czułem, że jest gotowa. Wszedłem w nią. Posuwałem tak, że nie mogła utrzymać się w jednej pozycji. W końcu nie wytrzymałem. Zalałem jej całą dziurkę. Czułem jak pada zmęczona a z jej dupki spływa lekko brązowa sperma. Padłem obok niej...
Basia likes this.

Submit "Już nigdy więcej nie mów do mnie kotku..." to Digg Submit "Już nigdy więcej nie mów do mnie kotku..." to del.icio.us Submit "Już nigdy więcej nie mów do mnie kotku..." to StumbleUpon Submit "Już nigdy więcej nie mów do mnie kotku..." to Google

Comments

Back to top