Pewnego razu poszedłem z koleżanką do baru, byliśmy pokłóceni o coś co ona zrobiła. Spotykaliśmy często na seks, teraz nieco napięta sytuacja i tak sobie siedzieliśmy pijąc piwo. Kiedy procenty zaczęły działać, zaczęły puszczać też hamulce. Byliśmy oboje bardzo napaleni, ona jak zwykle na spotkanie ze mną ubrała spódniczkę, poszła do łazienki i powiedziała, że ma niespodziankę w ramach przeprosin i mam włożyć rękę pod spódniczkę. W łazience zdjęła majtki, a jej ***** była tak mokra, że czułem soki już na udach. Delikatnie ją pieściłem, ale nie wkładałem palców. Widać było po niej, że odchodzi od zmysłów z podniecenia, jako że byłem wcześniej na nią bardzo zdenerwowany, powiedziałem że musi być jakaś kara. Wiedziałem, że nigdy nie próbowała seksu analnego, więc jak tylko mocno zwilżyłem palce jej sokami, postanowiłem wsadzić go w jej ciasny odbyt. Jako, że siedzieliśmy w nieco zatłoczonym barze, usłyszałem tylko cichy pisk i zobaczyłem zagryzione wargi z zamkniętymi oczami. Na pytanie czy boli, skinęła tylko głową, odpowiedziałem że w takim razie kończę karę i wtedy usłyszałem "Nie! Rób tak dalej", mój penis jeszcze nigdy nie był tak twardy jak po usłyszeniu tego. Widziałem, że spodobało się jej jak cholera, jej zgrabna pupa delikatnie poruszała się, żeby mój palec penetrował ją głębiej. Byliśmy pijani i napaleni, wtedy zobaczyłem jak jeden facet z większej grupki, nas obserwuje. Nie przeszkadzało nam to, a wręcz przeciwnie, koleżanka była jeszcze bardziej napalona. Niestety ja nie miałem jak wyjąć penisa, żeby chociaż zaczęła się nim bawić, dlatego po jeszcze kilku minuta penetracji jej odbytu, wyszliśmy i dokończyliśmy wszystko na ławce w parku nieopodal. Była to jej pierwsza "analna" przygoda, od tego momentu gdy tylko się kochaliśmy, chciała abym wkładaj jej palca w tyłek i delikatnie nim poruszał aczkolwiek bała się, abym wsadził jej penisa (co było moim marzeniem).

Pewnego razu spotkaliśmy się na spacer po lesie, zobaczyłem jednak, że ma dużą torbę z kocem - wtedy już wiedziałem, że to nie będzie zwykły spacer. Po chwili oznajmiła, że możemy się tu rozbić. Wyciągnęła koc, specjalnie zalotnie rozkładała go wypinając się w spódniczce bez majtek i zaczęła mnie całować. Po chwili powiedziała, że ma dla mnie coś ekstra. Z torby wyjęła żel nawilżający, zaczęła rozpinać mój rozporek i robić mi loda. Nie wiedziałem o co chodzi, ale gdy już mocno naśliniła mojego penisa, wypięła się i powiedziała, żeby nawilżył jej odbyt i wszedł w nią. Byłem tak napalony, jakbym miał przeżyć pierwszy seks za chwilę. Jej zgrabna pupa była wypięta i czekała tylko na mojego penisa, długo nie czekając nawilżyłem jej odbyt i twardym jak skała penisem próbowałem się dostać wgłąb. Była bardzo zestresowana i spięta dlatego nie chciało to gładko pójść. Zacząłem delikatnie jeździć penisem po jej pośladkach, a ją gryźć po uchu i całować po szyi, poczułem jak się rozluźnia i wtedy delikatnie wsunąłem pierwszy raz penisa w jej odbyt. Jak tylko poczułem, że jestem zrobiłem się jeszcze twardszy, u niej widziałem tylko skuloną głowę i zaciśnięty koc w dłoni. Długo nie czekając, złapałem ją za miednice i zacząłem posuwać. Widziałem tylko, że odczuwa ból i podniecenie jednocześnie, byłem bardzo delikatny ale stanowczy. Mój penis wchodził coraz głębiej a ona tylko pojękiwała. Po chwili miała już dość i powiedziała czy mogę wyjąć penisa, odpowiedziałem tylko, że za chwilę i wykonałem jeszcze kilka głębokich ruchów w jej odbycie. Po wyjęciu skończyliśmy już klasycznie, a ona na koniec z uśmiechem na twarzy zapytała jak mi się podobało, bo ją "trochę" bolało ale było super...

Historia jest prawdziwa, a dla mnie było to jedne z najlepszych przeżyć

Tekst może być nieco chaotyczny, ale już późno.