Z każdej wyprawy, na którą wyruszam, przywożę coś ciekawego. Na jednej z nich postanowiłem zakupić wspomniany w tytule olejek kokosowy. Był to olejek w 100% naturalny, silnie aromatyzujący i przede wszystkim dobrze nawilżający.
Tego wieczora gdy brałem prysznic, naszła mnie ochota na sprawienie mojej kobiecie chwili przyjemności i relaksu. Czym prędzej ubrałem bokserki i chwyciwszy w dłoń flakonik z olejkiem kokosowym udałem się do sypialni. Moja ukochana leżała na pościelonym już łóżku na brzuszku z głową podpartą dłońmi. W pokoju panował półmrok, światło było przygaszone. Podszedłem do niej i nic nie mówiąc usiadłem okrakiem na jej udach. Wsunąłem swoje dłonie pod jej koszulkę i zacząłem gładzić jej ciało. Nie słyszałem żadnego sprzeciwu, z jej ust wydobyło się tylko ciche mruczenie. Uznałem że to była właśnie zgoda na moje dalsze kroki, które wkrótce maja nastąpić. Podwinąłem jej bluzkę w górę, tak aby nie opadała na jej plecy. Wycisnąłem na swoje dłonie dość dużą ilość olejku i starannie rozsmarowywałem go na jej plecach. Moje dłonie sunęły po jej plecach, przesuwając się od pasa wzdłuż kręgosłupa, aż po samą szyję i z powrotem masując okolice biustu i bioder. Oddychała głęboko, miała zamknięte oczy, a ja powtarzałem tę czynność wielokrotnie, do momentu w którym jej plecy były już mocno rozgrzane i połyskiwały na skutek dobrze rozsmarowanej substancji. To był odpowiedni moment żeby przejść do dalszej części masażu, a mianowicie masażu pośladków. Zsunąłem nieco jej majtki, tak żeby odsłonić sobie ten przepiękny tyłeczek, który wprawia mnie o zawrót głowy. Zresztą nie tylko mnie, bo niejednokrotnie widzę spojrzenia mężczyzn i kobiet na pośladki mojej kobiety gdy przechodzimy obok. Moje dłonie ponownie zostały nawilżone nową porcją olejku, który tego wieczora był głównym bohaterem scen rozgrywających się w naszej sypialni. Przyłożyłem dłonie do jej pośladków i powolnymi kolistymi ruchami zacząłem je masować. Nawet nie wiem kiedy jej majtki znalazły się gdzieś obok. Siedziałem okrakiem na jej udach kontynuując masaż pupci. Moje dłonie krążyły po jej pośladkach rozchylając je co chwile. Co jakiś czas nie mogłem się powstrzymać i w pokoju rozlegał się dźwięk klapsa. W moich bokserkach też działo się już całkiem sporo. Mój penis żył swoim życiem, moje podniecenie sięgało zenitu. Czułem, że jestem już naprawdę mocno mokry. Postanowiłem pozbyć się zbędnej części mojej garderoby i kontynuować masaż już całkiem nago. Jak pomyślałem, tak zrobiłem i już po kilku sekundach ponownie znalazłem się na jej udach, z tą różnicą że już byłem całkiem nagi. Na moje dłonie wycisnąłem kolejna porcję olejku, który po chwili był już ponownie rozcierany na pupie mojej pani, z tą różnicą, że na wewnętrznej części jej pośladków. Moje dłonie sunęły w górę i w dól, czułem ciepło bijące z jej cipki. Nie mogłem już dłużej zwlekać, przesunąłem palcami po jej szparce. Była ona bardzo rozgrzana i wilgotna. Moja pani czując moje palce w okolicach jej krocza, momentalnie zaczęła poruszać swoją pupką raz w górę, raz w dół. Ja natomiast nie przerywałem tych pieszczot i masowałem w dalszym ciągu jej pośladki, schodząc co chwilę w dolne partie i skupiając się na jej starannie ogolonej myszce. Ruchy jej bioder bardzo mnie podniecały, mój penis był postawiony maksymalnie. Zacząłem poruszać swoimi biodrami w rytm mojej kobiety. Mój penis przesuwał się teraz pomiędzy jej pośladkami, które go idealnie okalały. Moje jajeczka sunęły za nim, czułem na jądrach ciepło i wilgoć bijącą z cipki mojej ukochanej. Ocieraliśmy się tak wzajemnie dość długą chwilę. Sprawiało mi to wiele przyjemności, podniecało mnie to niesamowicie. W pokoju unosił się zapach kokosowy. Bardzo słodki i przyjemny. Pomiędzy pośladkami w dalszym ciągu wędrował raz w górę, a raz w dół mój przyjaciel. Miałem zamknięte oczy, gdy poczułem jej dłoń na penisie. Dokładnie jej palce, które pchnęły go w dół, tak że w jednej chwili zniknął całkowicie w jej rozgrzanej i wilgotnej szparce. Uczucie które mi wtedy towarzyszyło było swoistym szokiem termicznym. Było to jak przelot samolotem w tropiki, nagle znalazłem się w środowisku upalnym z dużą wilgotnością powietrza. Czułem jak jej wilgoć i ciepło okala w całości mojego członka, który po chwili aklimatyzacji zaczął pomału się w niej rozpychać. Jej pupcia już się nie poruszała, jej pupcia była już ciągle lekko uniesiona do góry, tak żeby ułatwić mi penetracje jej szparki. Ciężko opisać mi emocje które w tamtej chwili mi towarzyszyły, ale na pewno było to bardzo zmysłowe, delikatne i erotyczne. Jedną ręką podparłem się, drugą masowałem górną część jej pośladków. Moje biodra poruszały się raz w przód, raz w tył. Mój penis raz po raz znikał i pojawiał się. Podniecenie i erotyzm wisiały w powietrzu. Wytrysk zbliżał się wielkimi krokami. Moja pani cichutko pojękiwała za każdym razem, gdy wbijałem się w nią do samego końca. Jeden z takich ruchów sprawił, że jej ciało zaczęło całe drżeć. Zwolniłem wtedy, bo to był moment w którym przechodziła orgazm. Jej ***** zacisnęła się na moim penisie, a po jej ciele wędrował dreszcz orgazmu. Oddychała głęboko starając się uspokoić. Gdy to jej się udało, ponownie uniosła swoje pośladki ku górze. To był znak, że teraz nadeszła moja kolej. Ponownie zacząłem poruszać się tak jak przed chwilą. Z każdym ruchem byłem bliżej orgazmu, każdy ruch dawał mi bardziej intensywne doznania. Gdy czułem, że to już niedługo, że to już za kilka sekund, wysunąłem się z jej cipki i zacząłem poruszać się między jej pośladkami. Zacisnąłem je lekko na moim penisie, tak żeby zintensyfikować swoje doznania. Kilka ruchów, kilka posunięć między jej pośladkami i na jej plecach zaczęły pojawiać się kolejne porcje mojej spermy, której tego wieczora było naprawdę dużo. Moje nasienie spływało po jej plecach, rozlewało się na wszystkie strony. Moje ciało przeszył bardzo mocny dreszcz, a oddech był bardzo głęboki. Nie ściskałem już jej pośladków, delikatnie bujałem się między nimi do momentu, w którym emocje związane z orgazmem, który przed chwilą przeżyliśmy opadły...
Pisząc ten tekst, jestem bardzo podniecony, nie wykluczone że w najbliższym czasie taki masaż zostanie powtórzony