Być może którejś z Pań spodoba się ten tekst, być może któraś z nich będzie chciała napisać podobny...


Od tygodnia jesteś sama w mieszkaniu, nie masz za bardzo co ze sobą zrobić, ale dziś w końcu ma wrócić Twój facet. Pomyślałaś żeby przygotować mu niespodziankę, ubrałaś się seksownie, założyłaś pończochy i się umalowałaś. Do tego przystroiłaś pokój świecami, puściłaś delikatną muzykę, kupiłaś też wino. Wieczorem dostajesz smsa, że jednak wróci jutro, albo nawet pojutrze. Zrezygnowana otwierasz wino. Po drugim kieliszku słyszysz dzwonek do drzwi , myślisz, że to może był dowcip z tym powrotem, ale gdy otwierasz drzwi widzisz znajomego...
Widząc Cię na chwilę zapominam się zupełnie i tylko patrzę podziwiając Twoje ciało, w końcu jednak moje oczy spotykają Twoje spojrzenie i rzucam trochę głupie "Cześć" bo wiem, że się gapiłem...

Cześć - odpowiadam zrezygnowana, nawet nie zauważając Twojego wzroku...-Wchodzisz? - nie czekając na odpowiedź, zostawiam drzwi otwarte, a sama wracam do salonu. Widzisz jak idąc lekko kołyszę biodrami. Kiedy jestem już w salonie pochylam się lekko i zaczynam gasić świeczki na stole.

Obserwuję jak idziesz, a kiedy pochylasz się nad stołem pochłaniam wzrokiem Twój tyłeczek. Spódniczka unosi się lekko, dzięki czemu widzę skraj pończoch, co cały widok czyni jeszcze atrakcyjniejszym. Przełykam ślinę, czując jak w spodniach mój członek reaguje na Twój widok. - Nadal jesteś sama? Bo miałem sprawę, ale jeszcze nie wrócił ... klecę zdania bez sensu, wiedząc, że nie mam tu nic do roboty, ale nie chcą wychodzić...

Prostuję się i odwracam do Ciebie. - Nie wrócił. Może jutro, pojutrze.. albo nigdy. - mówię z żalem. Wzdycham próbując sobie dodać otuchy i uśmiecham się mimo wszystko do Ciebie. - Chcesz wina? Jeśli sama to wszystko wypiję to nawet do łóżka nie trafię... -i znów nie czekając na odpowiedź, nalewam wina do drugiego kieliszka. - A może masz ochotę na kolację? Zrobiłam sphagetti, ale pewnie już jest zimne... - Podaję Ci kieliszek i tym razem wyjątkowo czekam na odpowiedź.

Uśmiecham się do Ciebie, starając się nie patrzeć zbyt długo na Twój apetyczny dekolt. Biorę kieliszek, a dotyk Twojej dłoni sprawia, że w moich spodniach robi się coraz ciaśniej. - Chętnie się napiję i zjem z Tobą jeśli masz ochotę. Jeśli nie, możemy usiąść tutaj... patrzę na dużą, wygodną kanapę...

- Szczerze mówiąc odechciało mi się jeść... - siadam na kanapie i upijam spory łyk wina. Patrzę na Ciebie i dopiero zauważam jak na Ciebie działam, ale tylko uśmiecham się nieco zawstydzona i opuszczam wzrok. - No więc... co tam u Ciebie? -pytam zmieszana.

Siadam obok Ciebie, w między czasie znowu podziwiając Twoje nogi okryte pończochami kończącymi się na udach, które kiedy usiadłaś również mogłem dokładnie obejrzeć. Upijam trochę wina i uśmiecham się. -Tak naprawdę to wszystko po staremu. Uczelnia, praca, praca uczelnia. Nie ma czasu na zabawę... milkę, nagle zauważając o tym jak mogłaś zrozumieć moje słowa... -Nie często zdarzają się okazje do takich wieczorów w miłym towarzystwie...

Skąd ja to znam... - uśmiecham się patrząc na Ciebie, przez ułamek sekundy mój wzrok pada również na wybrzuszenie na Twoich spodniach. Dziś miałam nadzieję na noc pełną uniesień, a tymczasem znów zostałam sama... prawie sama... myśli o rzuceniu się na Ciebie przemknęły mi przez głowę, a przyjemny dreszcz pojawił się między moimi udami. Założyłam nogę na nogę, aby móc sobie choć trochę uprzyjemnić tą chwilę... Kolejny duży łyk wina i czuję jak na moich policzkach pojawiają się delikatne rumieńce - nie jestem pewna czy od wina, czy od nagłego pragnienia... Przyglądam Ci się z pożądaniem.

Kiedy układasz nogi chłonę ten widok całym sobą. W wyobraźni już widzę jak rozkładasz przede mną te nogi, a ja klękam przed Tobą, żeby pieścić Cię językiem. Po długiej chwili odrywam wzrok od Twoich ud i patrzę Ci w oczy. Uśmiecham się widząc blask w Twoich oczach i rumieniec na policzkach. Najwyżej zaraz dostanę w pysk, myślę, a później wolną dłoń kładę na Twojej nodze i delikatnie zaczynam przesuwać palce po czarnym materiale pończochy...

Gdy tylko poczułam Twój dotyk, zaskoczona szybko nabrałam powietrza, zupełnie jakbym chciała krzyknąć, ale zamiast krzyku z moich ust wydostało się długie, cichutkie westchnienie... Uśmiecham się z lekko rozchylonymi wargami... i upijam jeszcze trochę wina, nie przestając patrzeć Ci się przyglądać...

Napięcie wywołane Twoją reakcję zmienia się w rosnące podniecenie. Zmieniam nieco pozycję, obracając się bardziej ku Tobie. Nieco śmielej przesuwam dłoń po Twojej łydce, kiedy docieram do kolana, waham się przez moment, a później czujesz, że moja dłoń sunie po Twoim udzie, docierając aż na skraj pończochy. Odstawiam kieliszek, i wolną rękę wsuwam pod Twoje włosy delikatnie masując Twoje ramię i szyję

Kiedy czuję Twój dotyk, lekko mrużę oczy oddając się przyjemności, jaka promieniuje od Twoich dłoni... Niemal bezwiednie pochylam się ku Tobie z rozchylonymi, wilgotnymi od wina wargami, szukając Twoich ust...

A ja pozwalam się odnaleźć, mój język wsuwa się między Twoje wargi i zaczyna masować Twój. Dłonią na Twoim ramieniu przyciągam Cię do siebie, a drogą coraz intensywniej masuję Twoje udo i biodro, przy czym spódniczka podwija się jeszcze bardziej, moja dłoń błądzi po koronce bielizny i nagiej skórze...

Czujesz pod palcami jak moje mięśnie naprężają się, przysuwam się jeszcze bliżej Ciebie, odstawiam kieliszek i obejmuję Cię , przywierając do Twych ust mocniej... jestem spragniona pieszczot... Po chwili moja dłoń zaczyna powoli przesuwać się w dół po Twoim torsie i brzuchu... coraz niżej...

Czując Twoją dłoń zmierzającą ku mojemu członkowi uśmiecham się i wzdycham czując coraz bardziej rosnące podniecenie. Moja dłoń zaciska się na Twoim biodrze, jest zachłanna, sięga po Twój pośladek, którego krągłość wywołuje przyjemny dreszcz. Drugą dłoń wsuwam pod Twoją bluzkę błądząc po Twoich plecach i próbując rozpiąć stanik...

Moja dłoń w końcu dociera do nabrzmiałego członka... dotykam go przez spodnie i dreszcz przeszywa moje ciało... Czuję jaki jest już twardy i marzę, by poczuć go w sobie... Masuję go jeszcze przez chwilę, aż w końcu nie wytrzymuję i siadam na Tobie okrakiem. Czujesz jak ocieram się o Ciebie, Twoja dłoń na mojej pupie sprawia mi teraz wyjątkową przyjemność...

Kiedy na mnie siadasz obie moje dłonie zaciskają się na Twoich pośladkach. Masuję je zapamiętale ciesząc się tym jak wspaniale leżą w moich rękach. Również zaczynam poruszać biodrami, ocierając się o Twoje krocze. Pochylam się i zaczynam całować Twój dekolt, mój język i wargi przesuwają się po Twojej skórze, chłonąc Twój smak i zapach perfum...

Odchylam głowę do tyłu, abyś mógł mnie całować... Unoszę się nieco tak, aby moje piersi były na poziomie Twoich ust i szybko zdejmuję bluzkę... oddycham ciężko, czując jak z każdą sekundą podniecam się coraz bardziej... Wypinam się jeszcze, chcąc ciągle czuć Twoje dłonie na mej pupie...

Kiedy uwalniasz swoje piersi spod bluzki przywieram do nich ustami. Czujesz mój język naciskający na Twój sutek, delikatnie ssanie i gryzienie. Mruczę głośno poruszając pod Tobą biodrami. Kiedy wypinasz tyłeczek, korzystam z okazji i czujesz, jak palce jednej dłoni wsuwają się pod majteczki, między Twoje pośladki, napierają lekko lecz nieustępliwie...

Czując kolejne pieszczoty, jęczę z rozkoszy... zaczynam poruszać biodrami zupełnie jakbym już czuła Cię w sobie... sięgam dłonią do Twojego krocza i rozpinam Twoje spodnie. Łapię Twojego penisa i zaczynam go pieścić w rytmie w jakim poruszam biodrami.. Pragnę Cię... - szepczę do Twego ucha.

Słysząc Cię głębiej wsuwam palce w Twoją pupę. - a ja chcę się już w Ciebie wbić... mówię mocno napierając językiem i przesuwając go po Twoich piersiach. Wolną ręką chwytam Twoje majteczki i odchylam je jak najmocniej. Twoja mokra szparka jest zupełnie odsłonięta. -Dosiądź mnie, mówię patrząc Ci w oczy...

Zanim usiądę na Tobie, jeszcze raz mocno wypinam pupę pozwalając, byś wsunął palce jeszcze głębiej, jęczę przeciągle i pozwalam, by Twój duży członek wcisnął się w moją szparkę. Od razu zaczynam Cię ujeżdżać szybko i mocno. Moje piersi podskakują tuż przed Twoją twarzą, a ja zaciskam ręce na Twoich ramionach...

Twoja gorąca i ciasna szparka niesamowicie na mnie działa. Za każdym razem, kiedy nabijasz się na mnie, mam ochotę jęczeć. Mój członek pręży się i napina, a jego trzon robi się bardzo twardy. Moje palce szybko wsuwają się i wysuwają z Twojej pupy. Twoje piersi przed moją twarzą to niesamowity widok, kiedy tylko mogę zaczepiam językiem Twoje sutki...

Byłam tak spragniona takich pieszczot, że teraz czuję, że jeszcze moment i dojdę... Zwalniam moje ruchy, chcąc dłużej napawać się tą chwilą. Nie chcę jeszcze kończyć, więc pozwalam wysunąć się Twojemu penisowi z mokrej szparki i zaczynam się o niego ocierać, jednak czuję,że Twoje paluszki też za chwilę doprowadzą mnie do końca... - Nie chcę jeszcze kończyć... - szepczę do Ciebie i powoli zsuwam się z kanapy między Twoimi nogami... Całuję i liżę Twojego naprężonego członka.

Gdy przerywasz mam ochotę się zbuntować, ale kiedy mój członek znika w Twoich ustach wszystkie myśli znikają zastąpione przez rozkosz. Patrzę na Ciebie, na wyprężoną pupę, usta, które rytmicznie przesuwają się po moim członku. Odruchowo ściągam z siebie koszulkę, a później zaczynam przeczesywać Twoje włosy...

Mruczę cicho, kiedy tylko wysuwam Twojego członka z ust, by zaraz znów poczuć jak wsuwa się we mnie, niemal do końca... dłonią zaczynam pieścić Twoje jądra, ale wiem, że to za mało, więc po chwili i je zaczynam lizać i ssać... Masuję Twojego członka ręką.. Czuję,że moje podniecenie nieco ustępuje, ale samo pieszczenie Ciebie sprawia, że ciągle jestem bliska orgazmu... Widzisz jak lekko kołyszę pupą, kiedy Twój członek znika w moich ustach po raz kolejny...

Mruczę cicho, kiedy tylko wysuwam Twojego członka z ust, by zaraz znów poczuć jak wsuwa się we mnie, niemal do końca... dłonią zaczynam pieścić Twoje jądra, ale wiem, że to za mało, więc po chwili i je zaczynam lizać i ssać... Masuję Twojego członka ręką.. Czuję,że moje podniecenie nieco ustępuje, ale samo pieszczenie Ciebie sprawia, że ciągle jestem bliska orgazmu... Widzisz jak lekko kołyszę pupą, kiedy Twój członek znika w moich ustach po raz kolejny...

Twoje pieszczoty są niesamowite, czuję jak pod ich wpływem zbliża się szczyt rozkoszy. Myśl o skończeniu w Twoich ustach jest podniecająca, ale widząc jak kołyszesz biodrami nie chcę jeszcze wytrysnąć. Po chwili przerywam Twoje pieszczoty i wstaję z kanapy. Klękam za Tobą, Czujesz jak mój penis układa się między Twoimi pośladkami, ocieram się o nie, przygotowując Cię na przyjęcie mojego członka. Pochylam się i chwytam Twoje kołyszące się piersi...

Mruczę cicho i już teraz przebiega mnie dreszcz podniecenia... napieram na Ciebie, lekko poruszając biodrami... czuję, że niewiele mi potrzeba, aby orgazm przeszył moje ciało... Staram się skupić na pieszczotach Twoich rąk, aby nie dojść już teraz...

W końcu, gdy czuję, że wytrysk nieco się oddalił, odchylam biodra, a mój członek zaczyna napierać na Ciebie mocniej. Czujesz jak gorąca główka, a później nabrzmiały trzon wsuwają się do Twojej pupy. Jest ciasna, ale chętna i po kilku pchnięciach czujesz w sobie całego penisa. Unoszę się i chwytam Twoje biodra. Zaczynam pchać mocno i rytmicznie...

Jęczę głośno czując Ciebie w sobie... szybko dyskomfort przeradza się rozkosz, która rozlewa się na całe ciało... O tak...- szepczę cicho. Czujesz jak poruszam pupą w Twoim rytmie, i coraz głośniej wzdycham...

Cały czas poruszając biodrami sięgam jedną dłonią w dół, ku Twojej szparce. Zaczynam ją intensywnie pieścić. Twoje ruchy są niesamowite, Twój tyłeczek stymuluje mnie bardzo mocno. Napieram coraz szybciej czując jak narasta we mnie napięcie. Słyszysz mój jęk, czujesz jak przy mocnym pchnięciu penis napręża się i sperma wytryska w Twoim wnętrzu...

Czując Twoje pieszczoty, jestem już bliska końca, a kiedy tryskasz we mnie, fala orgazmu przeszywa moje ciało.. Jęczę głośno, gdy moim ciałem wstrząsają spazmy... Klęczę przed Tobą wyprężona przez dłuższą chwilę, nie mogąc przestać poruszać biodrami... W końcu opadam zmęczona na podłogę...

Czując Twoje pieszczoty, jestem już bliska końca, a kiedy tryskasz we mnie, fala orgazmu przeszywa moje ciało.. Jęczę głośno, gdy moim ciałem wstrząsają spazmy... Klęczę przed Tobą wyprężona przez dłuższą chwilę, nie mogąc przestać poruszać biodrami... W końcu opadam zmęczona na podłogę...

A ja kładę się za Tobą, czujesz nacisk mojego mokrego i gorącego penisa na pośladku. Obejmuję Cię, moja dłoń przesuwa się po Twoim brzuchu, czasem dotyka Twojej piersi, a czasem trafia na wilgotne łono. Mruczę Ci do ucha, delikatnie je gryząc...

A jednak bardzo miły wieczór... - mówię cichutko, wtulając się w Ciebie. Czuję jak sperma cieniutką strużką spływa po moim pośladku... Ręką sięgam do Twojego biodra i gładzę je leniwie.

- Bardzo miły.... potwierdzam Twoje słowa. Biorę Twoją pierś w swoją dłoń i delikatnie ją masuję. - Myślę, że będziemy musieli to powtórzyć, mówię Ci do ucha, a potem je liżę. Nie mam ochoty jeszcze kończyć tego wieczoru wiedząc, że może się nie powtórzyć...

- Koniecznie.. - przewracam się na plecy i uśmiecham się do Ciebie. Moja dłoń z biodra przesuwa się na jeszcze mokrego członka... zaczynam wodzić delikatnie wzdłuż niego.

Reaguje na Twój dotyk lekkim podrygiem. Czuję, że Twoje pieszczoty postawią go niedługo na baczność. Uśmiecham się, a moja ręka z Twojej piersi powoli przesuwa się po Twoim brzuchu, aż dociera do Twojej szparki, wsuwam w nią palce. Zaczynam Cię pieścić, czujesz moje palce głęboko, lecz ich ruchy są wolne, delikatne...

Słyszysz mój cichutki jęk, kiedy wsuwasz we mnie palce... Znów przymykam oczy, koncentrując się na Twoich pieszczotach... Równie wolno gładzę Twojego członka, co chwilę jednak obejmując go trochę mocniej... Czuję, błogą przyjemność podniecenia, która rozlewa się po moim ciele, więc rozsuwam moje uda mocniej...

Widząc Twoją przyjemność, mam ochotę dać Ci jej więcej. Unoszę się i przesuwam w dół, układając się między Twoimi udami. Pochylam się i czujesz jak mój język raz mocno przesuwa się po Twojej szparce. Później zaczynam ją lizać i całować. Kiedy pod wpływem pieszczot unosisz lekko biodra, ja wsuwam pod nie dłonie zaciskając je na Twoich pośladkach...

Twój języczek sprawia mi niesamowitą przyjemność, dlatego coraz mocniej prężę się i zaczynam znów poruszać biodrami tak, abyś miał lepszy dostęp... W zupełności oddaję się podnieceniu, które z każdą chwilą we mnie rośnie...

Twoje ruchy mi pomagają. Pieszczę Cię językiem wsuwając go i wysuwając z Ciebie. W pewnej chwili czujesz, że moje palce znowu trafiają między Twoje pośladki. Jesteś mokra od mojej spermy, więc bez trudu wsuwają się głęboko w Ciebie... Obserwuję Twoje ciało, to jak się wijesz, sam widok sprawia, że mój penis znowu się napręża i twardnieje

Czuję, że Twoje pieszczoty znów doprowadzają mnie do stanu, gdzie liczy się tylko przyjemność... Jęczę nie mogąc się opanować, moje biodra unoszę mocno do góry, pragnę, byś pieścił mnie bez przerwy, ale jednocześnie, zaczyna mi brakować Twojego dużego członka we mnie..

Pieszczenie Ciebie i smak Twojej szparki sprawiają, że i ja mam ochotę na więcej. Unoszę się i siadam na kolanach między Twoimi nogami, obejmuję Cię i wciągam na siebie. Kiedy na mnie siadasz przez moment mój członek ociera się o Ciebie, aż znajduje drogę do wnętrza i wbija się cały w Twoją szparkę. Byś nie spadła cały czas Cię obejmuję, a trzymając ręce na Twojej pupie wykorzystuję to do dalszych pieszczot Twojego tyłeczka...

Mruczę z zadowoleniem, kiedy w końcu czuję Cię w sobie... zaczynam się unosić i opadać powoli, rozkoszując się każdym centymetrem Twojego penisa,który we mnie wchodzi...obejmuję Cię i przywieram do Twoich warg, mój języczek wsuwa się w Twoje usta i zaczyna ocierać się o Twój język...

W tej pozycji nie mogę wykonywać zbyt wielu ruchów, dlatego skupiam się na pocałunkach, które odwzajemniam ze zdwojoną zawziętością. Mój język błądzi po Twoim, masuje i zaczepia. Resztę uwagi poświęcam pieszczeniu Twojej pupy. Jest gorąca i mokra, tak jak Twoja szparka, w której cały czas pręży się mój członek. Palcami naśladuję te ruchy chcąc zwiększyć Twoje doznania...

Wszystkie ruchy i pieszczoty działają na mnie bardzo pobudzająco, dlatego ujeżdżam Cię coraz szybciej, coraz mocniej opadając na Twojego członka, który wnika we mnie aż do końca... W końcu nie wytrzymuję już i odrywam się od Twoich ust, z jękiem, odchylam się do tyłu, ciągle obejmując Cię za kark. czuję, że jestem już blisko kolejnego orgazmu...

Kiedy tak się odchylasz wykorzystuję to i pochylam się nad Twoimi piersiami. Znowu je całuję, choć z każdą chwilą coraz bardziej zapamiętale. Staram się poruszać pod Tobą, dążąc do jak największej przyjemności. Wsuwam palce jak najgłębiej mogę, aż całe znikają w Twojej pupie, tak jak mój członek w Twojej szparce...

Twoje pocałunki dopełniają całości i już po chwili zaczynam się wić, kiedy mięśnie mojego ciała przebiegają skurcze orgazmu... Czujesz jak moja szparka zaciska się wokół Twojego członka...

Uśmiecham się czując to. Poruszam się pod Tobą i w Tobie jeszcze przez dłuższą chwilę potęgując Twoje doznania. W końcu jednak nieruchomieję i przerywam pieszczoty, daję nam czas na oddech. Po tej chwili delikatnie ściągam Cię z siebie i unoszę się. Kiedy mnie pieściłaś miałem ochotę dojść w Twoich ustach i teraz chcę to pragnienie spełnić. Stojąc przed Tobą biorę mojego członka do ręki i zaczynam go masować cały czas patrząc na Ciebie...

Klęcząc przed Tobą uśmiecham się z pożądaniem. Chcę Ci się odpłacić za tak cudowne spełnienie.. Odsuwam Twoją rękę od członka i sama zaczynam go masować. Przez chwilę patrzę na niego z podziwem, jak pręży się prze moimi oczami. W końcu zaczynam zlizywać z niego moje soczki i wsuwam go sobie mocno w usta, mrucząc z uwielbieniem...

Podoba mi się to co robisz, dlatego szybko dopasowuję się do Twoich pieszczot. Poruszam biodrami w rytmie Twoich ruchów. Również mruczę czując, że pod naporem Twoich warg moje spełnienie zbliża się coraz bardziej... Obie dłonie kładę na Twojej głowie przyciągając Cię ku sobie za każdym razem gdy wsuwasz penisa w usta...

Żeby wzmóc Twoje doznania, zaczynam masować Twoje jądra, tak, że jednym palcem pieszczę też miejsce tuż za Twoimi jądrami... ssę Twojego penisa rozkoszując się jego smakiem, mój języczek krąży wokół niego, co chwilę oblizując wokół samą główkę... czujesz, ze zaczynam też lekko obracać głowę, aby było Ci jeszcze przyjemniej...

I takie pieszczoty doprowadzają mnie na skraj ekstazy. Słyszysz moje głośnie jęki, a moje ruchy robią się coraz bardziej spazmatyczne. W końcu wytryskam w Twoich ustach, a moje ciało przeszywa dreszcz rozkoszy....

Zlizuję z Twojego członka resztki spermy i wszystko połykam, oblizując usta... Wstając ocieram jeszcze palcami kąciki ust. Pyszne - mówię uśmiechając się.

Obejmuję Cię i całuję lekko. Czuję się całkowicie spełniony i wyczerpany. - Było rewelacyjnie. Uśmiecham się do Ciebie przytulając Twoje rozgrzane ciało do siebie.

Tulę się do Ciebie, ale po chwili zaczyna mi sie robić zimno. - Może wskoczymy po kocyk? Chcesz wina? Na pewno jesteś spragniony... - siadam na kanapie i sięgam po koc i wino..

Z przyjemnością siadam obok i obejmuję Cię. Faktycznie po takich doznaniach czuję wielkie pragnienie. Twoje ciepło i zapach obok działają oszałamiająco i wywołują błogie uczucie spełnienia