Witamy na Forum Erotyczne Sexforum.pl
Pokaż wyniki od 1 do 8 z 8
Like Tree5Likes
  • 2 Post By Basia
  • 2 Post By Morfeusz
  • 1 Post By Princessa

Wątek: Żono/dziewczyno czy będąc w związku...

  1. #1
    Junior Member
    Dołączył
    Oct-2016
    Płeć
    Mężczyzna
    Posty
    2

    Żono/dziewczyno czy będąc w związku...

    Czy będąc w stałym związku, z właściwą dla siebie regularnością uprawiana seksu - czy Ty jako jego żona lub jego dziewczyna, masturbujesz się robiac to w tajemnicy przed Nim?

  2. #2
    Junior Member
    Dołączył
    Oct-2016
    Płeć
    Mężczyzna
    Posty
    29
    Nie jestem żoną, ani narzecznoną, ani dziewczyną...
    Ale Ty z pewnością masz coś w ok. 17 lat...?
    Co za pytanie?
    NO OCZYWIŚCIE!
    Nie w każdym związku ukrywane jest to "w tajemnicy", ale raczej nikt też wcześniej nie ostrzega "idę do łazienki masturbować się"...

  3. #3
    Junior Member
    Dołączył
    Oct-2016
    Płeć
    Mężczyzna
    Posty
    2
    Cytat Zamieszczone przez Michalwawa Zobacz posta
    Nie jestem żoną, ani narzecznoną, ani dziewczyną...
    Ale Ty z pewnością masz coś w ok. 17 lat...?
    Co za pytanie?
    NO OCZYWIŚCIE!
    Nie w każdym związku ukrywane jest to "w tajemnicy", ale raczej nikt też wcześniej nie ostrzega "idę do łazienki masturbować się"...
    Mam 12 lat więcej - niestety.

    Moja partnerka twierdzi, że tego nie robi, ale myśle, że jest inaczej...

  4. #4
    Junior Member
    Dołączył
    Oct-2016
    Płeć
    Kobieta
    Posty
    5
    Myślę, że jeśli kobietą targają hormony to nie ma zmiłuj. Dodam, że mam na myśli cykliczne targanie. Ściślej mówiąc - comiesięczne.

  5. #5
    Junior Member
    Dołączył
    Oct-2016
    Płeć
    Mężczyzna
    Posty
    29
    Oczywiście że to robi, tak samo jak i Ty....
    Problem nie jest w tym, że to robi (bo to normalne), problem że nie ufa Ci na tyle, aby normalnie i otwarcie to powiedzieć....

  6. #6
    Senior Member
    Dołączył
    Apr-2016
    Płeć
    Kobieta
    Posty
    277
    ponoć jestem w związku
    masturbuje się
    i oficjalnie się do tego przyznaje
    kiedyś nawet umiałam prowokować stwierdzeniem że nie ma seksu to idę sobie sama dogodzić
    ale ja to zła kobieta jestem
    Morfeusz and NickT like this.

  7. #7
    Senior Member
    Dołączył
    Aug-2016
    Płeć
    Mężczyzna
    Posty
    128
    Skoro w wątku wypowiadają się obie płcie, co tam, też dorzucę swoje zdanie.
    Kobiety to ciekawe istoty, cudowne, ale czasem myślę, że z innego świata.
    Moja Towarzyszka Życia, Moja Pani, będąc ze mną masturbowała się do samotnego spełnienia kilka razy i to w większości na moje życzenie, bo chciałem zobaczyć :P!
    Z racji tego, że nasza praca i życie się przeplata, tylko czasem doświadczeni jesteśmy rozłąką dłuższą niż kilka godzin,więc nawet jak zacznie,
    to i tak sama nie skończy, bo służę pomocą w każdym zakresie, cokolwiek by miało to nie znaczyć . Jednak zdarzyły się okresy, gdy nie widzieliśmy się dłużej niż miesiąc,
    a nawet wtedy potrafiła stłumić seksualność. Wiem, zaraz usłyszę krzyki skąd mogę wiedzieć, w sumie no stąd, że potrafimy mówić sobie o rzeczach, przy których
    samospełnienie to "mały pikuś"! Ja natomiast, prędzej zrezygnuję z picia wina/piwa tudzież innych rozrywek, niż małego dodatku do "samorealizacji" gdy nie mogę w
    sposób "dwuosobowy" zaspokoić swoich potrzeb. Pisze o Żonie, choć wiem, że jej przykład nie jest wykładniczy dla wszystkich, bo są bardzo różne kobiety.
    Wcześniej, mając partnerkę, mówiła mi, że to robi. Jakoś tak miałem w życiu, że Moje Kobiety potrafiły wyzbyć się fałszywego wstydu seksualności przy mnie.
    Odnosząc się do słów Mojej Przedmówczyni, tak Basiu, zła kobieta jesteś, ale właśnie za to Cię polubiłem, za szczerość i otwartość, brak udawanego wstydu.
    Co do samorealizacji, warto porozmawiać z partnerką/partnerem, po co robić coś po kryjomu: oglądać porno, masturbować się, hejtować na forach,
    jak można z tego zrobić wspólną zabawę. Wzmagasz wtedy szczerość w partnerze, pokazujesz mu akceptację, dając świadectwo swojego "zepsucia"!
    Wiem, słowo zepsucie zabrzmiało Kato-Talibowsko . Miałem na myśli raczej otwarcie bramy, którą społeczeństwo przez lata piętnowało jako niemoralne.
    Ja wolę spojrzenie typu, człowiekiem jestem i nic co ludzkie nie jest mi obce! Choć akurat Terencjusz użył go ironicznie, ja traktuję wprost.
    Akceptacja w związku swojej i jej seksualności, to droga do szczęścia, bo różnice w temperamencie praktycznie zawsze występują.
    Idąc przez życie, popęd, czy też libido, bo to w sumie to sama ma charakter cykliczny. Dlatego masturbacja, jako dodatek do "życia w rodzinie" to akurat konieczność.
    Moja Gwiazda, po orgazmie drugim, czasem trzecim jest hiper wrażliwa, ale nie odmówi mi pieszczoty oralnej, gdy jest czas i mam na to ochotę.
    Polecam każdej parze obgadanie tego tematu, bez fałszywej skromności i bez wstydu. Warto w tej idei wypić butelkę Martini, albo i dwie butelki :P.
    Tylko prowadźcie rozmowę tak, żeby nigdy nie było w niej słowa wyrzutu, bo jak się zacznie: bo ty oglądasz porno i "jarasz się" obcymi babami, albo
    nie masz ochoty na seks, a wspomniałaś, że zadowoliłaś się po ulubionej telenoweli, możecie przez lata nie mieć, jeśli w ogóle, drugiej szansy!
    Ostatnio edytowane przez Morfeusz ; 05-11-16 o 08:46
    Basia and Princessa like this.

  8. #8
    Junior Member
    Dołączył
    Sep-2016
    Płeć
    Kobieta
    Posty
    22
    Będąc w stałym związku, jako kobieta spełniona, zaspokojona i zaspakajana, mogę jedynie dodać od siebie, że masturbacja jest i nawet powinna być elementem naszej sexualności. Przypominają mi się czasy, kiedy uczęszczaliśmy z moim Tygrysem na prekany przedmałżeńskie. Zajęcia prowadzone były przez małżeństwo z pewnym stażem, którzy rozdali nam ulotki na temat skutków psychosomatycznych masturbacji. Mimo szczerych chęci potraktowania sprawy poważnie, nie daliśmy rady, brecht na całej linii.
    Jeśli mam pisać o sobie, owszem zbyt często może nie masturbuję się i to jest fakt niezaprzeczalny. Niedopuszczalne natomiast wydaje mi się okłamywanie partnera w taj kwestii. Pewnego razu, będąc jeszcze świeżo upieczoną żoną, na pytanie męża, jak Ci minął dzień, odpowiedziałam – masturbowałam się. Nie zapomnę Jego miny: błysk w oku, uśmiech na twarzy, był zaskoczony i zachwycony. Wszystko „musiałam” Mu opowiedzieć, ze szczegółami odnośnie pozycji, techniki itp…. Móc dzielić z partnerem chwile, nawet tak osobiste, jest czymś, co niewątpliwie spaja związek dwojga ludzi.
    Morfeusz likes this.

 

 

Podobne wątki

  1. Czy masturbujecie się bedąc w związku?
    Przez ParadoX w dziale Masturbacja
    Odpowiedzi: 67
    Ostatni post / autor: 11-08-16, 14:40
  2. Ile lat jesteście w stałym związku?
    Przez KLM w dziale Seks
    Odpowiedzi: 20
    Ostatni post / autor: 26-10-14, 21:07
  3. Konflikty w związku... jak je rozładować
    Przez ParadoX w dziale Związki
    Odpowiedzi: 27
    Ostatni post / autor: 19-06-07, 22:53
  4. Przerwa w związku
    Przez Progress w dziale Związki
    Odpowiedzi: 12
    Ostatni post / autor: 10-12-05, 00:19
  5. Co na pierwszą rocznicę związku?
    Przez mexico w dziale Związki
    Odpowiedzi: 11
    Ostatni post / autor: 16-07-05, 14:19

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
Back to top