Siedziałem z nim na sofie bez ruchu i bez żadnej rozmowy. Siedzieliśmy tak do momentu, aż przyszła moja żona. Weszła spokojnie, delikatnie a zarazem powabnie. Nie miała butów, była na boso
a na sobie miała luźną sukienkę w czarno białe paski. Stanęła przed nami, chwyciła dół sukienki powoli i zdecydowanie ją ściągnęła. Cały czas patrzyła się na mnie z wyraźnym uśmiechem na twarzy. W pokoju panował półmrok lecz jej sylwetkę było widać idealnie. Była idealna. Na sobie już teraz miała tylko majtki. Zwykłe majtki materiałowe w czerwone kropeczki. Zaczęła się prezentować przy czym ściągała powoli i zmysłowo majtki.
Ten gówniarz młodszy od nas o 10 lat, nie miał prawie żadnego doświadczenia z kobietami. Zdążył rozdziewiczyć swoją dziewczynę i puknąć ją parę razy. Wszystko to w gumie, bez minety, bez loda i trzech pozycjach. Postanowiliśmy zabawić się a on może popatrzeć i się nauczyć czegoś.

Usiadła blisko nas lecz na ziemi. Rozłożyła nogi a jej dłoń spoczęła pomiędzy nogami. Zaczęła się gładzić po cipce. Już po chwili słychać było charakterystyczny mlask towarzyszący jej zabawie. Jej ruchy były coraz śmielsze i zdecydowane, aż w końcu przerodziły się w ciągnięcie się za łechtaczkę
i wargi by zakończyć tą prezentację na klapsach po cipce. Sięgnęła po majtki i podtarła nimi swoją wygoloną ciemną cipkę. Uśmiechnęła się do mnie i rzuciła je temu gówniarzowi na udo. Od razu chwycił i zaczął wąchać.
Moja kobieta uklęknęła przede mną i wyciągnęła penisa, którym jak zwykle bardzo miło się bawiła. Na początku nie ściągała z niego skóry. Delikatnie robiła loda nie dotykając żołędzia.
Młody zaczął się wiercić.
Moja kobieta przyspieszyła. Jej twarz wylądowała pod moimi jajami gdzie mnie całowała i lizała a jej dłoń cudownie jeździła po moim c***u. W jej ustach znalazły się moje jaja a w tym samym czasie zaczęła mi trzepać. Szybko przerzuciła się na penisa, robiła loda namiętnie patrząc się na mnie i od czasu do czasu na młodego. „Nie krępuj się, możesz sobie zwalić” powiedziała do niego.
Słyszałem jak młody grzebie sobie w spodniach i wygrzebuje go.

Wstałem i zacząłem ją rżnąć w usta. Chamsko, mocno i tak, żeby mi było dobrze. A moja kobieta zaskoczyła mnie wsadzając mojego penisa głęboko do buzi. Powoli i delikatnie lecz wyraźnie. Cudownie.
Położyła się na sofie, teraz to ja byłem pomiędzy jej nogami. Całowałem, lizałem, ssałem, ciągnąłem, biłem po cipie. Jęczała i wiła się. Młody cały czas walił sobie.

Moja pani wypięła się a ku jej zaskoczeniu moje usta wylądowały na jej dupie. Jęczała i mówiła „taak, taaak”. Wsadziłem w jej rozgrzaną cipę go do samego końca, aż do momentu gdy poczułem opór. Rżnąłem ją, chciała tego, sama zaczęła mocno obijać się o mnie. Ściskałem jej biodra, jej dupę i czasami łapałem ją mocno za jej cycki wykręcając sutki.

Kazałem młodemu podejść. Jedyne co mógł zrobić to wylizać jej dupę a mi nie przeszkadzać. Był zdziwiony, wiedzieliśmy że tego nigdy nie robił. A moja żona zastygła – nie spodziewała się, że pozwolę by ją dotykał. Oparła się cały czas z wypiętą dupą, w którą wszedł język młodego. A ja znów rżnąłem ją w usta. Uwielbiam stan świadomości, że robiąc mi loda jednocześnie spija swoje soki z mojego c***a. Była tak zadowolona faktem lizania dupy przez tego gówniarza, że jej lód był cudowny.
„Teraz jemu, a ty młody nie waż się spuścić podczas tego”. Położyła się na ziemi a ja brałem ją od tyłu. Młody położył się koło niej na wysokości jej twarzy.
„Na pewno mogę?” zapytała żona.
„Zrób mu dobrze, tak żebyś zapadła mu w pamięć” odpowiedziałem.

I robiła to. Młody jęczał, po niedługim czasie zaczął narzekać, żeby przestała bo zaraz dojdzie.
A ona robiła do samego końca. Gdy przyszedł moment zwaliła mu mocno, aż młody się wił. A gdy skończyło się z niego ulewać, cały czas waliła mu konia.

Wypięła się. Szybko doszła i kazała mi zwolnić. Nie robiłem tego a ona nie protestowała, gdyż teraz to ona robiła mi przysługę. Rżnąłem i spuszczałem się w nią do samego końca.
Młody nie chciał wylizać, gdy mu zaproponowałem.

Ubrał się i wyszedł. Poszliśmy do łazienki i umyliśmy się.

Pod prysznicem powiedziałem do żony:
to teraz jeszcze jedna przysługa.
Jaka ? Szukać dziewczynki dla ciebie ?
Innym razem. A teraz wypnij się. Chcę Twojej dupci.
Teraz ?
Tak!
Muszę się przygotować.
Przygotuj się i za 5 minut w pokoju. Miej już żel w sobie, ładnie proszę.

I zostawiłem ją w spokoju, oczekując na nią w sypialni. Przyszła. Na podłogę kapało z niej.
Usiadła na mnie tyłem i wbijała powoli mojego znów stojącego fiuta w małą dupcię.
Rżnąłem ją przez godzinę wyciągając z niej informację, czy się jej podobało.

Podobało.

Prosiła bym nie kończył w tam w niej. Nie wyprosiła.