Witamy na Forum Erotyczne Sexforum.pl
Pokaż wyniki od 1 do 2 z 2
  1. #1
    Nowicjusz
    Dołączył
    Apr-2012
    Płeć
    Mężczyzna
    Posty
    75
    Blog Entries
    5

    Post Wyposzczona szwagierka

    Historia o której mowa, wydarzyła się naprawdę, jest w pełni autentyczna. Nigdy się z nikomu nie zwierzałem ze swojego życia erotycznego, to mój debiut. Ale to co wydarzyło się pół roku temu i w sumie dzieje się nadal, tak mnie podnieca, że chcę się tym podzielić. Mam 32 lata i 4 lata temu ożeniłem się z młodszą o 7 lat dziewczyną, Sabinką. Wszystko układało się super, zresztą nadal się układa. Jest tylko jeden problem. Moja żona ma bardzo małe potrzeby łóżkowe. W zasadzie prawie ich nie ma. Mówi że "bez tego można żyć". Niestety ja jestem zupełnym przeciwieństwem. Mimo że już nie jestem nastolatkiem, to ciągle mi stoi, podnieca mnie wszystko i chciałbym to robić nawet kilka razy dziennie. Często muszę się niestety zadowalać sam. Ale od jakiegoś czasu sytuacja uległa zmianie. Sabina ma siostrę Edytę. Edyta jest starsza od niej, ma 26 lat. Warunki ma lepsze od mojej żony, szczególnie jeśli chodzi o biust. Odkąd pamiętam zawsze jej widok mnie podniecał. Niestety była zajęta, więc nigdy nawet nie myślałem o zmianie obiektu uczuć. Ma również zupełnie odwrotny temperament. Często w luźnych rozmowach, żartach przy rodzinnych spotkaniach, kiedy mówiłem że moja mała jest oziębła itp. Edytka zaskakiwała mnie hasłami w stylu "A szkoda. Jest tyle ciekawych pozycji" albo "Przecież to takie zajebiste", "Ja to bym mogła całą noc". Te jej niewinne odzywki rozbudzały moją wyobraźnię i powodowały coraz większy wzrost pożądania. Tak, cholernie jej pragnąłem. Ale powstrzymywałem się, bo wiadomo: rodzina, w dodatku nie chciałem zdradzać żony, Edycia miała narzeczonego. Więc czasem zwaliłem sobie konia, wyobrażając sobie te wielkie cycuszki wiszące nade mną. Ale pół roku temu, końcem wakacji 2014, stało się coś, co zmieniło moje życie...

    Edytka w maju rozstała się po kilku latach z narzeczonym. Kiepsko to zniosła, ale staraliśmy się ją jakoś podnosić na duchu. W sierpniu miałem urlop, niestety nie udało nam się go zgrać z żoną i pierwszy tydzień siedziałem sam w domu, podczas gdy żona chodziła na rano do pracy. Drugiego dnia mojej "laby" zadzwoniła Edytka, mówiąc że ciągle wybija jej bezpiecznik od kuchenki i zmywarki. Jestem elektrykiem, więc naprawiam takie rzeczy w całej rodzinie :–) Edytka pracowała w tym tygodniu na popołudniówki, a teściowie na rano, więc była sama w domu (my z żoną mieszkamy osobno, w sąsiedniej wiosce) i nie miał się kto tym zająć (zresztą teść nie miał o prądzie pojęcia). Zapytała czy dam radę wpaść i zobaczyć o co chodzi. Nie miałem nic do roboty, więc pozbierałem narzędzia i wskoczyłem w samochód. Byłem tam około 9:00. Sierpniowy upalny poranek, mimo w miarę wczesnej godziny już dawał się we znaki duchotą i upałem. Wszedłem do ogrodu, szczelnie otoczonego iglakami i moim oczom ukazał się nieziemski widok. Moja szwagierka leżała na kocyku w pięknym, jaskrawo żółtym, dwuczęściowym stroju kąpielowym i opalała się.

    – Edytka, jak pięknie wyglądasz – rzuciłem na powitanie. Lekko zaskoczona wstała z kocyka.

    – Hej, już jesteś? Nie spodziewałam się tak szybko... – Uśmiechnęła się delikatnie.

    – Bo ja Szybki Bill jestem – mrugnąłem porozumiewawczo.

    – No, no, chyba nie we wszystkim – odpowiedziała mrugnięciem. To wystarczyło żeby pobudzić mojego małego. W dodatku kiedy stała przede mną w tym ubogim stroju i widziałem te wielki cyce i te zgrabniutkie pośladki, miałem ochotę rzucić się na nią. Weszliśmy do domu i Edytka rzuciła:

    – Skoczę się ubrać i zaraz przyjdę.

    – Przestań, jest upał, a tak wyglądasz zajebiście, nie musisz nic robić – powiedziałem, jednocześnie czując że spodenki mi pęcznieją. Nie wiem czy to zauważyła, ale odparła:

    – Ej świntuchu, bo się podniecisz i co? Potem nie będziesz miał dość sił żeby moją siostrę w nocy zadowolić. – widziałem że podoba jej się ta rozmowa. Pomyślałem "teraz albo nigdy".

    – Twoja siostra nie chce być zadowalana, a zresztą ja mam tyle sił że mógłbym kilka razy dziennie – odparłem.

    – Ej, nie mów mi tak... Wiesz że już trzy miesiące chłopa nie miałam. Jeszcze Cię zgwałcę... – tego było już za wiele. Kutas stanął na baczność. Obiekt moich erotycznych marzeń najwyraźniej miał chcicę i musiałem to wykorzystać.

    – Nie mam nic przeciwko – uśmiechnąłem się. Złapałem ją za rękę i nakierowałem na spodenki. – Patrz co zrobiłaś.

    – Ja? – lekko się zawstydziła. – Przecież to Twoje, ja nic nie robiłam.

    – To zrób – nie czekając na odpowiedź przylgnąłem do ust Edytki. Całowaliśmy się coraz namiętniej już z dobre 3 minuty, kiedy wyszeptała:

    – Ale Sabina, jesteśmy rodziną, tak nie można.

    – Wszystko zostanie między nami. Odstresujemy się, nie puszczamy się z innymi, tylko w rodzinie – odparłem. – Zawsze o Tobie marzyłem...

    To jej wystarczyło, wiedziała tak samo dobrze jak ja, że to się skończy ostrym seksem, na który oboje mamy ochotę. Znów się całowaliśmy, wpychając sobie języki coraz głębiej. Jednocześnie rozwiązałem powoli sznureczki jej stanika, który swobodnie spadł na ziemię. Zobaczyłem ogromne i jędrne piersi, z cudownymi sutkami. Chciałem uklęknąć przed nią i ssać te cycuszki, ale poczułem jej rączkę wślizgującą się w moje spodenki. Zamarłem w bezruchu, kiedy bardzo wolno obciągała skórkę z mojego fiuta. Stał na baczność, był o wiele bardziej sztywny niż przy żonie, tak mnie podnieciła jej delikatna łapka. Nie mam jakiegoś kolosa, przeciętne 16–17 cm w wzwodzie, za to mój fiut jest dość gruby, co zawsze wydawało mi się problemem (kobiety raczej wolą cieńsze, bo podobno mniej boli). Edyta bawiła się nim tak delikatnie, że bałem się wystrzału. Od trzech dni nie waliłem konia, żony nie miałem już z miesiąc, więc łatwo mnie było doprowadzić. Dlatego przejąłem inicjatywę. Powoli klękałem przed nią, całując po drodze jej szyję i zbliżając się do biustu. Wreszcie miałem przed sobą obiekt moich wieloletnich marzeń. Ssałem sutki, od czasu do czasu bardzo delikatnie je przygryzając, lizałem te wielkie cyce, tuliłem się w nie, pieściłem dłońmi, miętoliłem na wszelkie sposoby i byłem w siódmym niebie. Edytka co jakiś czas wydawała odgłosy zadowolenia, albo szeptała:

    – O tak, jak zajebiście, rób mi tak...

    Zsunąłem dłonie niżej i powoli zacząłem zdejmować majteczki. Moim oczom ukazała się śliczna lekko zarośnięta *****. To znaczy sama ***** była starannie wygolona, a nad nią, na wzgórku łonowym był śliczny trójkącik zadbanych włosków. Mój język z cycuszków przeniósł się teraz na pipkę. Delikatnie muskałem jej wargi sromowe, czując jaką przyjemność jej to sprawia. Ależ ona się zmoczyła. Naprawdę brakowało jej faceta i porządnego ruchania. Położyłem się na dywanie.

    – Usiądź mi na twarzy i wypieść sobie cipkę – powiedziałem. Bez zastanowienia spełniła moje polecenie. Siedziała na mnie, ruszając swoją cipką a ja zlizywałem te obficie lejące się soczki, pracując języczkiem na pełnych obrotach. Docierałem nawet do drugiej dziurki, a widząc że ją to podnieca, powoli zacząłem wkładać w dupkę palec.

    – Podoba Ci się? – zapytałem.

    – Zajebiście! Tak, właśnie tak, o tak! – zaczęła krzyczeć. Jednocześnie swoją cipką ruszała tak energicznie, że już w zasadzie nie musiałem nic robić, sama pieprzyła się o mój nos, język i całą twarz. Cholernie mnie ta jej dzikość podniecała. Nie pytając o zgodę włożyłem w jej dupę drugi palec. Jęknęła cicho, a ja zacząłem ruszać delikatnie tymi palcami. Wystarczyło kilkanaście sekund i moja szwagierka zacisnęła nóżki i cipkę na mojej twarzy, przeszył ją dreszcz i wyszeptała:

    – Tego mi było trzeba...

    Wyjąłem palce z jej tyłka i delikatnie muskałem jej niesamowicie mokrą pipkę. W końcu położyła się obok na dywanie, była taka jakaś rozmarzona i chwilę jakby nieobecna.

    – Biedaku, ale Cię umoczyłam – uśmiechnęła się do mnie. Fakt, całą twarz miałem w jej sokach.

    – To nic, Twoja dziurka tak cudownie smakuje, że mógłbym ja godzinami lizać – odparłem.

    – Jak chcesz, to możesz dalej – powiedziała. – Ale teraz czas na Twojego kutaska.

    Nawet nie wiem kiedy zdjęła mi koszulkę i spodenki, po czym uklęknęła nade mną. Pozycja 69 z Edytką to był szczyt moich marzeń. Kiedy zobaczyłem jej wypiętą dupcię tuż przed moją twarzą, mój fiut oszalał. Edytka chwyciła w rączkę mojego małego i zaczęła go trzepać, a ja lizałem jej mokry rowek, próbując wepchnąć język w dupkę i co chwilę schodziłem do szparki zlizywać ciągle spływające soczki. Nagle poczułem na swoim kutasie wilgotne usta mojej szwagierki. Nie znałem tego uczucia, moja żona tak nie lubiła i nie robiła mi nigdy dobrze ustami. Jakież to było zajebiste uczucie. Edytka robiła mi loda i widać było że zna się na rzeczy. Ssała go coraz mocniej, ruszała rytmicznie głową, pomagając sobie od czasu do czasu obiema rączkami. Jeździła języczkiem po główce, co chwilę wkładając go prawie całego do ust, mimo że był dość gruby i ledwie się w te śliczne usteczka mieścił. Przerwała na chwilę odwracając do mnie głowę:

    – Dobrze Ci? Chcesz się spuścić? – zapytała

    – Dobrze? Jest rewelacyjnie, obciągasz tak zajebiście że będę miał mega wytrysk – odparłem.

    – Chcesz się już spuścić? – zapytała ponownie.

    – Tak. A gdzie mogę? – spytałem z łobuzerskim uśmiechem. Ręka Edyty ciągle przesuwała się po moim koniku i czułem że koniec jest bliski.

    – Gdzie tylko chcesz... – mrugnęła oczkiem.

    – A mogę... do buzi? – poszedłem na całość.

    – Możesz. Sperma dobrze robi na cerę – znów się uśmiechnęła. – Nie wstydź się, już nie raz łykałam. Zresztą zrobiłeś mi tak dobrze, że Tobie tez się coś należy.

    Po tych słowach moje podniecenie sięgnęło zenitu. Wiedziałem że za kilka sekund nastąpi eksplozja. Edytka wzięła go ponownie w usta, ale zdążyła zrobić tylko kilka ruchów głową i nie wytrzymałem. Czułem jak strzelam w jej gardło spermą, widziałem jak próbuje to wszystko połknąć, ale chyba nie nadążała, bo część wylała się z jej ust, oblewając część twarzy i kapiąc na dywan. Zeszła ze mnie i uklęknęła przy fiucie. Otarła twarz ręką i zaczęła lizać lekko już zwiotczałego ptaka. Trwało to z dobre pięć minut, aż wreszcie powiedziała:

    – No, pięknie Ci go wylizałam. Damy mu trochę odpocząć, ale potem mam nadzieję na jakieś bzykanko?

    – Obowiązkowo – odparłem.

    Poszła do łazienki umyć twarz z mojej spermy, wróciła po kilku minutach. Siedziałem w kuchni przy stole, nadal kompletnie nagi, zresztą Edycia też się nie ubierała, wiedząc że jeszcze czeka nas porządne ruchanie. Przestała się całkowicie krępować, wręcz jej nie poznawałem, nie miała żadnych oporów. Zbliżała się do mnie i jej wielkie cycki kołysały się rytmicznie, powodując u mnie ponowny wzwód. Podeszła do mnie i zapytała:

    – Lubisz świntuszyć?

    Głupie pytanie pomyślałem.

    – Uwielbiam.

    – Chcesz mnie zerżnąć? – zaskoczyła mnie kolejnym pytaniem. Nie poznawałem jej, nie wiedziałem że wulgaryzmy ją podniecają.

    – Pewnie że chcę. Chcę się z Tobą pieprzyć do utraty tchu.

    – To zanieś mnie do łóżka i zerżnij.

    Nie trzeba mi tego było powtarzać. Wziąłem ja na ręce i po chwili byliśmy już w łóżku. Dotknąłem jej cipki, nadal była cholernie mokra. Mój kutas stał na baczność. Edyta leżała przede mną z rozłożonymi nogami, z cipką gotową na ruchanie, i z wielkimi cyckami które moglem swobodnie podziwiać. Położyłem się delikatnie na niej i usłyszałem:

    – Wypieprz mnie tak porządnie, ja nie miałam chłopa już trzy miesiące!

    – Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem księżniczko – odparłem.

    Włożyłem fiuta w jej dziurkę. Była szersza niż u mojej żony, widać sporo już razy gościły w niej kutasy. Zgodnie z jej życzeniem zacząłem ją od razu solidnie posuwać, słysząc jęki zadowolenia. Zacząłem ją całować po szyi, a ona założyła mi nóżki za tyłek i objęła mnie rękami. Ależ fajne uczucie. Po kilku minutach rozkazała:

    – Weź mnie na pieska!

    – To klękaj i wypinaj dupcię! – nie byłem dłużny.

    Posłusznie uklęknęła i moim oczom ukazał się śliczny tyłeczek wypięty wprost do mnie. Złapała mnie za fiuta i sam naprowadziła go na swoją szparkę.

    – A teraz mnie rżnij, proszę tak szybko i mocno!

    Nic nie odpowiedziałem, tylko ile sił zacząłem ją walić. Tak mnie ta pozycja podnieciła że po pięciu minutach miałem już dość i musiałem wyjąć, żeby nie skończyć za wcześnie. Zacząłem ją pieścić palcami, a drugą ręką nakładałem ślinę na jej odbyt. Skoro zachowuje się jak ****** z filmów porno, to spróbuję ją posunąć w dupcię, pomyślałem. Po chwili delikatnie zbliżyłem kutasa do jej dupki.

    – Nie! – krzyknęła. – Proszę, nie. Nie chcę tak Piotruś. Masz za grubego i będzie boleć. Zresztą nigdy tak nie robiłam i nie chcę.

    – Dobrze, przepraszam.

    – Spokojnie, nic się nie stało. Ale coś mnie zaniedbujesz. Miałeś mnie rżnąć, a nie opieprzasz. Teraz ja Cię zerżnę! – znów mnie zaskoczyła swoją odpowiedzią.

    – Kładź się! – rozkazała.

    Posłusznie się położyłem a ona mnie dosiadła. Moja ulubiona pozycja "na jeźdźca". Do końca życia zapamiętam te wielki cycki falujące nade mną. Edytka całkowicie przejęła inicjatywę i pieprzyliśmy się tak ostro, jak parka z filmów porno. Wreszcie zaczęła krzyczeć to swoje:

    – Tak, tak, właśnie tak, nie przestawaj, o dokładnie tak...

    Wiedziałem że już dochodzi, zresztą po chwili znów zacisnęła cipkę na mojej pale, dostała czegoś w rodzaju skurczy, przestała tak ostro na mnie skakać i wiedziałem że dostała orgazmu. Położyła się swoimi dużymi cyckami na mnie, przytuliła się i trwała w bezruchu.

    – Mogę jeszcze chwilkę Cię posuwać? Zaraz skończę – zapytałem.

    – Jasne, dokończ – odparła.

    Więc jeszcze przez minutkę ruszałem moim fiutem w jej pice, aż wreszcie i mnie udało się osiągnąć orgazm. Wystrzeliłem do jej szparki i choć spermy było o wiele mniej niż za pierwszym razem, to i tak po chwili zaczęła się wylewać spomiędzy jej nóg. Leżeliśmy tak jeszcze chwilę, aż nieśmiało zapytałem:

    – Edytka... Myśmy się nie zabezpieczali... A co jeśli...? – nie zdążyłem dokończyć, bo przerwała mi:

    – No przestań głuptasie. Gdybym wiedziała że to te dni, to bym Ci nie pozwoliła.

    Po kilku minutach ubraliśmy się, ja zacząłem dłubać przy instalacji elektrycznej, a Edycia szykowała się do pracy na popołudniówkę. Od tamtej pory byliśmy ze sobą jeszcze kilka razy, ale to już temat na osobne opowiadania.

  2. #2
    Cichy Podglądacz
    Dołączył
    Nov-2015
    Płeć
    Mężczyzna
    Posty
    30
    Antonio mam podobnie !!! Mam taak ponętną szfagierkę!!!! Ale mi brakuje jaj żeby zagadać zaczeło się od wakacji 3 lata temu jak byliśmy wszyscy razem w Hiszpanii jak mi świeciła swą dorodną i jędrną pupką w stringach.I pewnego dnia jak wszyscy wróciliśmy z plaży i się kąpałem ona weszła niechcący do łazienki ja stałem w łązience z gołym stojącym pętem , przez chwile zamarła aale się nie cofneła od razu, po chwili dopiero wyszła, kilka dni później ja przyczaiłem jak się przebierała w pokoju były delikatnie uchylone drzwi, mmm widziałem jej sterczące suty mmmmm no i ta ***** z wyciętym paseczkiem ooorrrany !! Wtedy zaczołem inaczej o niej myśleć fakt faktem zawsze ona była za mną a ja za nią w sensie ja ją zawsze kryłem jak jescze mieszkałem u teściów bo jest młodsza ma 25 lat jak to nastolatka imprezy te sprawy a więc miała we mnie wsparcie nieraz zawiozłem albo przywiozłem z imprezy. Nie raz ma takie powiedzenie że "Dla mnie to b zrobiła wszystko"!!! a mi wtedy styki klepią !!!! MOże kiedyś zagadam !!! złapał bym ze dupsko potargałbym striny i zerżnoł te dupke mmmmmmm !!! Naprawdę nie wiem jak by się zachowała !!!

 

 

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
Back to top