Oboje – ona i on – lubili eksperymentować.
Pierwszy raz spotkali się w internecie.
To on napisał post, na pewnym forum o tematyce erotycznej, który ją zainteresował.

On miał żonę.

Ona miała męża.

Spotykali się razem w poszukiwaniu nowych doznań - znajomość TYLKO i wyłącznie nastawiona na sex czy bardziej na "ruchanie" . Na początku tylko się poznawali, rozmawiali, fantazjowali, masturbowali się.
Po pewnym czasie zaczął się sex oralny – na początku klasyczny lecz później bardziej wyuzdany.
Potem przeszli do ostrego bzyka się, aż do rżnięcia.

To im nie wystarczało.
Dalej się poznawali i nabierali do siebie zaufania.

Przyszedł ten dzień. Długo wyczekiwany.
Dzień, w którym miały się spełnić ich skryte potrzeby i chęć poznania.
Ustalili, że będą sobie mówić wszystko. Będą dyskutować i nie będą się krępować prosić, błagać o pewne rzeczy...

Ona chciała być mocno zdominowana. Chciała poczuć poniżenie. Chciała być sponiewierana jednak sama chciała później trochę sponiewierać swojego „oprawcę”.

Szykowali się do „tego” dnia od dawna. Kupowali różne przydatne gadżety. Ściągali i wymieniali się różnymi filmami sugerując pewne zachowania i zachcianki.

Umówili się również, że gdy będą „to” robić i nabiorą nowych wcześniej nie wspomnianych zachcianek powiedzą sobie o nich otwarcie.

Wynajęli pokój w hotelu.
Umówili się wcześnie rano - o godzinie 9:00.
Zabrali ze sobą wszystkie potrzebne rzeczy.

Tuż po wejściu do pokoju i szczelnym zasłonięciu pokoju (panował głęboki półmrok) on oznajmił, iż idzie pod prysznic.
Ona podeszła szybkim krokiem do niego, chwyciła za biodra, uklęknęła, zaczęła ściągać spodnie i bokserki.
Wzięła jego penisa do ust jeszcze nienabrzmiałego.
Po chwili wsadziła sobie jego jaja do buzi i delikatnie miętoliła dosłownie wszystko co on miał między nogami. Jego penis rósł i jaja powoli się nie mieściły. Wszystko było w jej ślinie, wilgotne i mokre.

Poczekaj umyję się najpierw, żebym był świeży i pachnący – powiedział do niej.
Ja chcę poczuć Ciebie a nie mydło – odpowiedziała.

Kazała mu usiąść na fotelu. Tym razem dobierając się do jego fiuta przyjęła inną taktykę. Zaczęła go tylko lizać lecz nie zapomniała o jajkach – je także pieściła. Pieściła fiuta i jajka językiem, całowała – ale nie ssała i obciągała.

Chwycił ją za włosy i wstał.
Podciągnął ją na proste nogi i powiedział, że albo zacznie ociągać albo to się źle dla niej skończy. Machnęła głową na znak protestu.
Popchnął ją na łóżko. Upadła. Podszedł do niej i zerwał z niej koszulę – dosłownie zrywał jakby ją chciał zgwałcić. Stanik zsunął. Jej cycuszki z małymi różowymi suteczkami aż prosiły się o zbicie.
Trzasnął ją raz w lewą pierś, raz w prawą. Otworzyła szeroko usta z bólu lub rozkoszy. Prosiła o to, aby ją nie oszczędzał. Kolejny raz dostała. Jej cycuszki nabrały trochę koloru czerwonego. Sutki stanęły. Podobało jej się to. Oddychała głośno z nadal otwartą buzią. Ukucnął od boku, chwycił za głowę i włożył fiuta w usta.

Ssij ***** – powiedział stanowczo – obciągaj a obiecuje, że będzie Ci miło... za jakąś godzine, gdy przestane się Tobą bawić suczko.
Tak.. - wyskamlała zasysając fiuta swojego pana.

Chwycił za jej, jeszcze, różowe sutki. Zaczął je ściskać, wciskać i pociągać jakby chciał je wyrwać.
Ale jęczała. Ból przeplatał się z rozkoszą. Zaczęła dosłownie ****** go swoimi ustami. Po jego jajkach spływała jej ślina.

Przestań i wstań. Rozbierz się do naga. Tak żebym wszystko widział. Wszystko mam widzieć.
Muszę do toalety na parę minut – odpowiedziała nieśmiało.
Nigdzie nie pójdziesz, chyba że ja z Tobą tam wejdę.
Proszę chodź ze mną w takim razie, muszę się opłukać – poprosiła.

Nie pozwolił jej, ona w tym czasie się rozbierała, a gdy skończyła stała przed nim cała naga i bezbronna. Miała czerwone cycuszki. Rozpuściła swoje kasztanowe włosy na ramiona.

Ja czuję swojego fiuta z Twoich ust, Ty będziesz czuć swoją cipę z moich ust, przecież chcesz tego suczko.

Westchnęła ze spuszczoną głową, nieśmiale patrząc się w jego oczy. Lekko się uśmiechnęła.

Trzasnął ją po cycku.
Miało być bez uśmieszków ***** ! - powiedział jej do ucha trzymając na włosy.
Przepraszam.... - odpowiedziała

No... To teraz się Tobą pobawię parę godzin i obiecuję Ci, że zanim zamoczę język, usta i palce, a co dopiero mojego fiuta w Twojej cipe to minie dużo czasu – oznajmił.

W pokoju znajdowało się małe biurko z krzesłem biurowym. On zaprowadził ją i posadził na tym krześle. Ze swojej torby wyciągnął specjalne kajdanki, dzięki którym zapiął ją pod szyją i między jej spuchniętymi cucyszkami, aż po pępek biegła linia materiału, która to umożliwiała zmianę wysokości zniewolenia dłoni, zaś dół zapinany był na wysokości bioder. Dłonie póki co przywiązał jej do oparcia po lewej i prawej stronie. Nogi szeroko jej rozłożył i lekko pochylił jej biodra w przód tak, aby miała wypiętą cipkę w jego stronę. Nogi zostały przywiązane do łóżka przed nią solidnym sznurkiem.

Widok był przepiękny ale cycuszki za mało czerwone.
Ze swojej czarnej torby wygrzebał trzy czarne pejcze i skórzany trzepak.

Ona na widok tych przyrządów zaczęła głośno dyszeć i pojękiwać.

Podszedł do niej od lewej strony. Fiuta miał na wysokości jej ust. Ściągnął spodnie i bokserki.
Został w samej czarnej koszuli. Ona patrzyła się prosto na czubek jego fiuta.

No dziewczyno działaj, co tak siedzisz, masz mnie ***** zadowolić – wrzasnął.
Zabrała się do roboty. Ślina jej ściekała po brodzie. Jęczała obciągając mu fiuta. Mruczała. Zaczęła ruszać biodrami lecz na nic te ruchy. Nie miała o co pocierać cipki ani dupci. Nie mogła ze sobą dosłownie nic zrobić.
Nagle dostała prosto w pierś pejczem, na początek nie za mocno. Wypluła fiuta. Zaczęła dyszeć głośniej.

Proszę, proszę... - wyjęczała
O co prosisz ? Chcesz mocniej ?
Taak, proszę Cie... - znów wyjęczała

Dostała tak, aż pisnęła, jęknęła i zaklęła. Ale w tym samym momencie dostała drugi, trzeci czarty i dziesiąty raz. Na cyckach zrobiły jej się czerwone pręgi.

On sięgnął na klepak, który raz z dużą ilością innych rzeczy został położony na biurku.

Chcesz tego moja pachnąca cipko ? - zapytał
„Yhymm” - wyjęczała

Chwycił ją za cycuszki, który idealnie w dłoni mu się mieścił. Ścisnął go, aby trochę mu „wypłynął” z dłoni. Przymierzył się do uderzenia, prosto w sutek. Najpierw jednak zaczął sutek mocno drażnić palcami, potem zaczął go mocno ssać i lekko podgryzać.
Uderzył. Znów uderzył.

Zgryzła zęby.

Teraz dostała od góry trzy razy. On przerzucił się na drugiego cycuszka. Dosłownie pobił jej cycki a jej się to podobało.
Miała całe czerwone cycki łącznie z sutkami.

Klęknął przed jej kroczem i patrzył się na jej cipkę. Widział jak powoli wypływają z niej soczki. Przyglądał się a ona próbowała ruchem bioder spowodować zderzenie z jego twarzą.

proszę, zrobi mi tam coś, błagam Cie, błagam, błagam... - prosiła
Powiedziałem, później suczko – wyzwał ją.

Ona prosiła cały czas, cały czas padało z jej ust „błagam, proszę Cię”.

A teraz zrobimy tak, żebyś zamknęła swoje usta kobieto – i sięgnął po krótkiego lecz grubego sztucznego c***a. Wsadził jej do buzi tak, żeby sztuczne jaja blokowały się na jej brodzie. Zakleił ją taśmą.
Zaczął ją trochę wyzywać od suki i swojej kurwy, mówił jej dużo brzydkich rzeczy a w tym czasie biła okładana pejczem w cycuszki i wewnętrzną stronę ud. Raz po raz dostała po policzku. Ślina jej wyciekała z buzi.

Po 10 minutach wyciągnął go z buzi.

Chciałabyś pewnie polecieć na dwa baty co kurewko ? - zapytał pochylając się nad nią.
Nic nie odpowiedziała tylko patrzyła się prosto w jego oczy.
On sięgnął po dildo z biurka i podłożył jej pod usta.
Liż go tak jakby to był mój fiut. Rób z nim tak, jakby od tego miał zależeć Twój szczęśliwy finał. A jak mnie zawiedziesz, będę Cie doprowadzać do momentu szczytu i przerywać. Będę Cie tak *******ć przez godzinę.
Więc nie mając dużego wyboru łapczywie wzięła go do buzi i robiła co mogła a on się temu przyglądał. Swojego fiuta przyłożył do jej cycków, grzybkiem pocierał o spuchnięte i mocno czerwone sutki.
Przerwał jej.
Coś nie tak ??? - spytała przejęta.
Nie, nie. Wszystko póki co jest dobrze – odparł.
Z biurka wziął klamerki, które zaczął jej przypinać do cycków i sutków, mówiąc jej, że jest grzeczna i jak tak dalej pójdzie to szybciej się dobierze do jej pachnącej cipy... ale wcześniej czeka ją zabawa z dupcią. Ostra zabawa.

A ona w tym momencie skinęła głową na swoją torbę podróżną. Podszedł do niej i wyciągnął parę nowych zabawek.

- Ok, ok... powsadzam Ci to wszędzie gdzie się da – powiedział z uśmiechem.


Cdn – jeśli chcecie ? :-)