Witamy na Forum Erotyczne Sexforum.pl
Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 21
  1. #1
    Cichy Podglądacz
    Dołączył
    Dec-2004
    Posty
    35

    Nieodwzajemniona miłość :(

    Witam mam bardzo duży problem i chciałem żebyście mi pomogli.
    Otóż on póltora roku znam pewna dziewczyne. Poznalismy sie na wsi u mojej babci. Tzn ogolnie znalismy sie juz duzo wczesniej ale to tak raczej przez rodzicow. Podczas wakacji bylo super, razem spedzalismy kupe czasu, imprezowalismy razem , rozmawialismy sobie i nawet przytulalsmy się nie raz. No i stało sie zakochalem sie na amen tylko ze niestety onanie :/ zawsze byla tylko przyjazn i zawsze mowila mi ze raczej nigdy mnie nie pokohca. Ale przez te poltora roku odkad sie poznalismy naprawde czasami to sie zastanawialem czy ona nic do mnie nei czuje bo nasza bliskosc nie byla taka zwyczajna kolezenska. Przynajmniej z mojej strony. Teraz po tych wakacjach powiedziala mi ze ze poznala kogos na wakacjach z kim chciala by byc ale ten ktos mieszka baaardzo daleko. powiedziala takze ze bardzo jej jest mi zal i ze ona nie moze byc szczesliwa skoro ja nie jestem szczesliwy. Potem urwala kontakt ze mna jest juz tak z 4 miesiace. Dlatego tez wyslalem jej list, w ktorym napisalem ze ja kocham ale nie chce jej niszczyc swoim uczuciem jej zycia. Jkies 3 tygodnie temu odpisala mi, że im dluzej czeka na to aby sie odezwac do mnie tym jest gorzej , ze mnie przeprasza ze jej na mnie zalezy i to bardzo, ze nie chce mnie stracic i ze dzieki listowi duzo zrozumiala mimo ze wiele spraw troche za pozno. Pomyslalem ze moze to jest jakas szansa dla mnei ale niestey znow sie nie odzywa juz wlasnie jakies 3 tyg od czasu jak mi to napisala. mailem do niej zadzwonic juz ale sie dowiedzialem ze ma chlopaka teraz jakiegos na miejscu. Dlatego napisalem jej smska ze moze rzeczywiscie lepiej bedzie jak sie nie bedziemy odzywac bo ja teraz moge swom uczuciem tylko byc toksyczny dla jej zwiazku.
    Z jednej strony ciesze sie ze ona znalazla kogos, ze pewnie jest szczesliwa, ale z drugiej strony to cholernie mi jest zal bo kocham ja bardzo :/

    Moje pytanko: czy ja mam w ogole jakies szanse u nie? Co w ogole teraz robic? Powtarzam ze bardzo mi na niej zalerzy i chcialbym spedzic z nia cale swoje zycie, ale chyba to nie mozliwe Doradzcie mi cos prosze was. Z góry dziekuje i pozdrawiam

  2. #2
    Biegły Uwodziciel
    Dołączył
    Nov-2004
    Posty
    854
    Zakladajac ze nie jest to slomiany zapal i chcialbys z nia naprawde tyle byc to jest ciezki przypadek. Skoro sie tyle i tak dobrze znacie, i spedziliscie razem sporo czasu to jest to nie fair z jej strony ze nagle Ci mowi ze kogos ma. A jakby tego bylo malo to potem znajduje sobie nastepnego. Ale z drugiej strony przeciez nic Ci nie obiecywala...Moze chce zeby to byla ciagle tylko, ale prawdziwa przyjazn? Zreszta to sa kobiety, kto je zrozumie :wink: Ale tak na serio to jakas sie tu powinna wypowiedziec. Rozsadnie byloby sobie dac spokoj i znalezc inny obiekt uczuc, ale sam wiem ze latwo to jest tak powiedziec, trudniej wykonac.

  3. #3
    Cichy Podglądacz
    Dołączył
    Dec-2004
    Posty
    35
    No zakophcalem sie powaznie i to bardzo dlatego nie jest dla mnie tak prosto powiedziec wez se innej poszukaj. Kocham ja i to badzo
    Ciekawi mnie to czy mam jakie kolwiek szanse u niej bo baaardzo mi na niej zalezy. Widzisz kiedys mi powiedziala ze niby jakies mam potem ze ona czuje ze raczej nigdy do mnie nic nie poczuje ale nie potrafii powiedziec co bedzie za jakis czas.
    Narazie powiedzialem jej ze nie chce jej teraz zatruwac milosnego zycie i niech ona do mnie zagada jak bedzie miala na to ochote. ale dlugo juz tak w milczeniu nie wytrzymam. Dziewczyny a co wy na to? Moge sie jeszcze jakos o nia postarac? Mam jakiekolwiek szanse?

  4. #4
    Biegły Uwodziciel
    Dołączył
    Nov-2004
    Posty
    854
    Skoro Ci na niej tak zalezy to moze nadszedl czas zeby byc wlasnie bardziej zdecydowanym, szczegolnie skoro "dlugo tak nie wytrzymasz"?
    Zaryzykuj i bedziesz przynajmniej wiedzial na czym stoisz <badz lezysz> W kazdym razie zycze powodzenia

  5. #5
    Biegły Uwodziciel
    Dołączył
    Apr-2004
    Posty
    780
    Hmm a) odpuść sobie do momentu, w którym będzie wolna i przeprowadź natarcie .
    b) bierz się za nią ostro i zdecydowanie - bardzo ryzykowne, bo zatruwając jej życie możesz doprowadzić do niechęci i tyle ,
    c) czekaj na następne spotkanie w wakacje czy coś i wtedy odbijaj :twisted: .
    Jeśli jest już naprawdę zakochana w innym to tyle.

  6. #6
    Seks Praktykant
    Dołączył
    Nov-2004
    Posty
    230
    Znasz ja dosc dlugo to + dla ciebie, wiesz co lubi etc...
    a tamtego goscia pewnie jak sadze zna krcej i nie tak dobrze.
    Dla mnie jest to rpzelotna milosc jej do niego.
    Napewno nadazy sie okazja kiedy rozstana.
    A ty utrzymuj z nia stale kontakty "jak sie miewasz" etc...
    Zeby pokazac zew jestes iagle przy niej i o niej myslisz

  7. #7
    Cichy Podglądacz
    Dołączył
    Dec-2004
    Posty
    35
    No ja jej mowie ze nie moge przestac o niej myslec ze w kazdej minucie staje mi przed oczami mej wyobrazni

    Jeszcze jak nie znala mnie miala chlopaka ponad rok, ale jak z nia rozmaiwialem to mi mowila ze byla w nim zakochana ale nigdy go nie kochala. Mowila ze bylo jej dobrze i tak dlaej ze byla szczesliwa ale teraz wie ze nie kochala. mam andzieje ze mam jeszcze szanse u niej. A czy uwazacie ze teraz jak sie nie odzywa dobrze bylo by zadzwonic i umowic sie na spotkanie bo chcialem jej jeszcze raz spytac czy mam jakiesszanse czy moge walczyc o nia i powiedziec ja ze ja ekhm kocham ?

  8. #8
    Biegły Uwodziciel
    Dołączył
    Apr-2004
    Posty
    780
    Ale wg mnie właśnie masz nie mówić, że ją kochasz itd. Masz przejść do niej na pożądek dzienny, jak byś się już odkochał - ale utrzymywać kontakt. Gdy nadarzy się okazja to nie mów od razu, że ją kochasz tylko poczekaj do momentu w którym ona się w tobie zabuja. Teraz właściwie skazujesz się na nieodwzajemnione uczucie. Patrzy na ciebie jak na biednego chłopczyka. Jeśli - jak mówi - zależy jej na tobie to możesz się wstrzymać z kontaktem na dłużej(nawet ponad 3 miechy). Potem spotkać się najlepiej face to face i zorientować się w sytuacji. Jeśli warunki będą sprzyjające to do dzieła(you make her feel). Nie mów - "wiesz ja cię normalnie kocham ciongle" tylko rozkochaj ją w sobie a potem dopiero. A jak ci się nie uda to zapomnij. Ten jej aktualny z pewnością wie o tobie i o twojej przypadłości. Wstrzymaj się. Jeśli ryzykujesz ciągle uświadamiając ją w tym, że kochasz to właściwie już nie masz szans. Czemu? Laski już takie są - bardzo im to schlebie, ale takiego gościa już nie traktują poważnie, raczej jak zdominowanego samca czyli 0. Chyba, że wie, że chce się zakochać to jak ty ją wyprzedzisz to spoko(ale to nie taka sytuacja). Jeśli to nie jest przelotna miłość (z tym drugim) to przegrałeś. Współczucia .

  9. #9
    Seks Praktykant
    Dołączył
    Nov-2004
    Posty
    230
    To jest kwestia silnej woli

  10. #10
    Biegły Uwodziciel
    Dołączył
    Nov-2004
    Posty
    854
    A ja jednak mimo wszystko mysle ze dla rownowagi powinna tu glos zabrac jakas dziewczyna

 

 
Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni

Podobne wątki

  1. Miłość a seks.
    Przez Jaten12 w dziale Śmietnik
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 26-10-16, 09:33
  2. Miłość i namiętność
    Przez antonio w dziale Opowiadania erotyczne
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 12-02-15, 00:44
  3. Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 16-07-12, 10:16
  4. Miłość na odległość
    Przez ktos:( w dziale Związki
    Odpowiedzi: 14
    Ostatni post / autor: 25-07-07, 18:20
  5. Miłość a zainteresowania
    Przez Jing w dziale Związki
    Odpowiedzi: 11
    Ostatni post / autor: 25-07-07, 17:32

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
Back to top