Witamy na Forum Erotyczne Sexforum.pl
Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 20
  1. #1
    Nowicjusz
    Dołączył
    Mar-2004
    Posty
    81

    Związek bez miłości? Wygląda mi to na zonk :(

    witam ponownie
    no i jak zwykle zglaszam sie z problemem moze dla niekturych wyda sie on błachy no ale cuz mi osobiscie koncza sie juz pomysly na jego rozwiazanie na jego rozwazanie....wiec mam nadzieje ze ktos da jakas rade
    no wiec moj problem polega na tym tzn byłem z partnerka około roku hmmmm...po pewnym czasie ona stwierdzila ze zwiazek zaczyna ja meczyc..zapytałem gdzie robie bład ona powiedziała ze ja nierobie zadnego błedu < ale jeszcze pare godzin wczesniej slyszalem ze mnie kocha >na poczatku sie zdziwilem no ale coz nikt kobiet niezrozumie wiec zrobilismy przerwe <z jej inicjatywy> trwalo to okolo 3 tyg...w czasie tej przerwy ona znalazla se nowego no ale coz co mi tam przeciez niemoglem jej niczego zabronic...heh spotykalismy sie po kolezensku ale nie spotkanie niemoglo odbyc sie w cztery oczy bo zawsze musial byc ten nowy ...wiec i ja postanowilem se sprobowac ulozyc wszytsko na nowo..i gdy ona zobaczyla mnie z inna dziewczyna <przypadkiem> nagle zerwala z tym swojim i postanowila wrucic domnie<moze glopio zrobilem ...ale wrucilem bo za bardzo mi na niej zalezy> no wiec jestesymy nadal ze soba ale z tego co zauwazylem to z jej strony niewychodzi prawie wogle uczucia...tzn wsumie to zalezy od jej chumoru no ale np <cos pujdzie nie tak to pierwsza osoba na kturej sie wyzyje to bede ja no i osatnia <o slowie kocham to moge zapomniec...chociaz niewymagam tego odniej bo wole aby te slowa jezeli ma mi powiedziec ponownie byly szczere> np kiedy zapytalem jej czy jej namnie zalezy to targnela tylko ramionami ehh a drugiego dnia mowi juz ze zalezy ja to odbieram ten zwiazek jak bylby dlaniej obojetny
    <no chyba ze jestemy na imprezie jakies i se wypije to nagle przypomni se ze istnieje ktos taki jak ja i robi sie kochaniutka no jeszcze chyba ze ma dobry chumor co zdaza sie niezwykle zadko>
    rozmowy probowalem ale jakos niewyszlo.<i bede dalej probowal porozmawiac z nia otym ale niewidze tego jakos kolorowo>..wsumie niewymagam odniej aby bylo tak jak na poczatku bo to jest raczej niemozliwe no ale wydaje mi sie jednak ze jezeli troszke tego uczucia by niezaszkodzilo ....
    wsumie brałem pod uwage jeszcez jedna opcje ze wrucila domnie tylko poto aby zrobic nazlosc tamtej dziewczynnie<gdyz ja znałA>
    wsumie mam nadzieje ze wszytsko sie poprawi no ale przy takim czyms to ta nadzieja dlugo niepotrwa ostatnimi czasy przeszla mi mysl przez glowe czy jednak dobrze postapilem wracajac no ale zaraz myslalem o tym co do niej czuje i ta mysl przechodzila...
    i macie jakas rade
    z gory dzieki
    a i sory za bledy
    pozdrawiam

  2. #2
    Podrywacz
    Dołączył
    Sep-2004
    Posty
    296
    Związek bez miłości? Dla mnie odpada. Za stary już na to jestem Ale tak jeszcze kilka lat temu trochę inaczej to wyglądało...

  3. #3
    Seks Praktykant
    Dołączył
    Jul-2004
    Posty
    145
    mówi się , że dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi ... ja jednak weszłam i nie było to z pewnością najbardziej trafne rozwiązanie heh :?

  4. #4
    Podrywacz
    Dołączył
    Apr-2004
    Posty
    474
    Nie wiem czy oczekujesz brutalnej prawdy czy raczej pocieszenia że wszystko bedzie ok.
    Ja jednak wolę prawdę, a według mnie sprawa wygląda tak.
    W waszym związku powiała nudą więc dziewczyna zaczęła się rozglądać za kimś innym i biorąc pod uwage że w ciągu trzech tyg. znalazła innego partnera to pewnie mam rację. Kiedy ona sie rozglądała pojawił się ten facet z któym ją potem widziałeś i pewnie był nią zainteresowany, powiało świeżością, ( u nas to sie nazywa że zapachniało świeżynką) i postanowiła zrobić sobie z tobą przerwę żeby spróbować z tym drugim, ale okaząło się że nie jest tak fajnie jak by chciała, więc kiedy Ty się zacząłeś spotykać z kimś innym, ona poczuła że jej zdobycz (ty) ucieka z sideł i wtedy postanowiła coś naprawiać, byc może spodziewając sie że będzie inaczej.
    Niestety my dziewczyny - wstyd się do tego pzryznać - tak mamy ze kiedy facet na którego nie chciałyśmy patrzeć już zaczyna się interesowac onną kobita cierpi nasza kobieca próżność, no bo jakim prawem cham jeden :wink: śmie spotykać się z jakąś inną, powinien wzdychac i tęsknić do mnie tak długo jak długo będę p[otrzebowała takiego sposobu potwierdzania mojej niezwykłości i niezastąpioności.
    Wiesz co/ wydaje mi się że twoja "dziewczyna" po prostu musi kogoś mieć, boi się samotności i tego ze ktos może pomyśleć że jest nieatrakcyjna skoro jest sama (bo nic tak kobiecie nie dodaje uroku jak facet przy boku). Z tamtym widocznie czuła że nic z tego nie będzie i dlatego spłoszyła się kiedy ty zainteresowałeś sie kimś innym. Ale wątpię czy cię kocha, szczerze. I przykro mi to mowić ale według mnie nie ma co się tu patyvzkować bo jeśli jest wobec ciebie nieszczera to nie zasługuje na to by z toba być.

  5. #5
    Biegły Uwodziciel
    Dołączył
    Apr-2004
    Posty
    780
    Ja w twojej sytuacji zrobiłbym tylko jedno - najpierw na podryw, a zaraz potem zerwanie(albo na odwrót, zalerzy jak Ci pasuje) . Poważnie

  6. #6
    Nowicjusz
    Dołączył
    Apr-2004
    Posty
    76
    Heh ja ostatnio odczułem na sobie tą "kobiecą próżność" podczas rozmowy z moją byłą. Normalną gadke snuliśmy jak zawsze , jednak ona zaczęła pytać co tam słychać i jak usłyszała, że spotkałem się z moją znajomą wręcz padła. Myślała, że będę do niej wzdychał jeszcze W trakcie rozmowy stwierdziła, że czuje się gorsza niż ta znajoma z którą si spotkałem. Ja jej z błędu nie wyprowadziłem, wręcz potwierdziłem, że owa znajoma jest dla mnie kimś naj. Na dobranoc moja eks powiedziała mi, że ma kogoś (faceta) nie było to dla mnie zaskoczeniem wic odpowiedziałem jej, że dobrze o tym wiem. Chciała mnie dobić albo zemścić się za to, że ja mam kogoś ale po tym nieudanym ataku odwróciła się na pięcie i tyle ją widziałem... Nie odzywa się do mnie od tego czasu ( w sumie dobrze )

    To była moja krótka historia

    Jak najbardziej zgadzam się ze zdaniem Fraszki, chyba twój związek nie ma sensu jednak pamiętaj, że jest to tylko moja opinia

  7. #7
    Seks Praktykant
    Dołączył
    Jul-2004
    Posty
    145
    cholera, jaka ja jestem próżna w takim razie ... :roll:
    dzięki Fraszko za te słowa, zresztą dobrze, że ktoś to w końcu tu powiedział o tej całej próżności i strachem przed samotnością ... toż to święta prawda ... :wink:

  8. #8
    Podrywacz
    Dołączył
    Sep-2004
    Posty
    296
    Hmmm... W mojej obecnej sytuacji raczej mi "zwisa i powiewa" czy moje ex mają jakiegoś chłopaka. Ani mnie to ziębi, ani grzeje Natomiast zupełnie inaczej by było, gdybym był samotny. Pewnie bym umierał z zazdrości, czy czegoś tam, że ja tą rzuciłem, a ona ma teraz innego, albo jeszcze gorzej: ta druga mnie rzuciła i ma teraz innego.
    Aha, no i baaaaaaaaardzo boję się samotności. Na szczęście nie muszę już w niej "siedzieć", bo wreszcie po wielu próbach znalazłem tą Jedyną i jestem tego w 100% pewien. Nie wyobrażam sobie nawet teraz tego, że przestałbym być z moją Ukochaną. Nie dopuszczam do siebie wogóle takiej myśli...
    Co do problemu SnOOk3ra, to zgadzam się z Fraszką

  9. #9
    Biegły Uwodziciel
    Dołączył
    Jul-2004
    Posty
    899
    ja jak patrze na moich eksiów to przypominam sobie miłe chwile z nimi. To było taki intensywne i pełne emocji i bardzo krótkotrwale i to zawsze ja kończyłam związki. Wspominam je bardzo dobrze i nadal jestem z chłopakami w dobrych stosunkach Nie wiem co to zazdrość :roll:

    Ale wiem co to lekkie wnerwienie gdy słyszysz, że twój chłopak na zajęciach fizjoterapii musiał mierzyc tyłek i piersi (całe ciało) swojej koleżance z klasy :P Niestety takie okropne zadania mają. Ale bedzie jeszcze gorzej- potem zaczną masaże... I praktyki wśród jego klasy, która składa sie z 8 chłopaków i 29 bab. Grr :wink:

  10. #10
    Cichy Podglądacz
    Dołączył
    Oct-2004
    Posty
    1
    Przepraszam, ze sie tak wyraze, ale moim zdaniem jestes frajer i na zbyt wiele jej pozwalasz! To jasne, ze nie kocha Cie. Tylko jestes jej taka asekuracyjna zbawka! Wez sie w garsc. Znajdziesz jeszcze milosc, a nie jej farse. I pytac sie bedziesz, czemu byles taki glupi. Pozdrawiam.

 

 
Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni

Podobne wątki

  1. Bezinteresowność w miłości
    Przez prawnik28 w dziale Związki
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 28-12-16, 14:01
  2. Definicja Miłości
    Przez mexico w dziale Związki
    Odpowiedzi: 16
    Ostatni post / autor: 22-11-05, 14:54
  3. Odpowiedzi: 31
    Ostatni post / autor: 21-04-05, 13:56
  4. Odpowiedzi: 22
    Ostatni post / autor: 28-11-04, 12:52
  5. Teksty mówiące o miłości (piosenki, wiersze itp.)
    Przez shizofrenik w dziale Związki
    Odpowiedzi: 13
    Ostatni post / autor: 31-07-04, 22:20

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
Back to top