Witamy na Forum Erotyczne Sexforum.pl

Zobacz wyniki ankiety: Czy jest co¶ czego nigdy nie zdradzisz swojej

partnerce/owi?

Głosujących
18. Nie możesz głosować w tej sondzie
  • Tak

    7 38.89%
  • Nie

    9 50.00%
  • Tajemnica

    2 11.11%
Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 18

Wątek: Tajemnice

  1. #1
    Podrywacz
    Dołączył
    Feb-2004
    Posty
    439

    Tajemnice

    Czy macie swoje tajemnice przed swoją ukochaną osobą :?: Coś, o czym przenigdy mu/jej nie powiecie ? Albo przynajmniej wahacie się by to zdradzić :?:

    Ja 'coś' takiego mam. Dotyczy to czegoś co się wydarzyło na początku naszej znajomości. I nie chodzi tu o zdradę, czy coś w tym stylu. Ale o brak zaufania. I tak się teraz zastanawiam czy Jej o tym powiedzieć. Wiem, że nie będzie mi miała tego za złe, ale wiem również, że może się poczuć głupio lub źle.

  2. #2
    Seks Praktykant
    Dołączył
    Feb-2004
    Posty
    130
    Ja mam wiele takich rzeczy , ktorych nie mam zamiaru zdradzac przez jakis czas znajomosci (tutaj mozecie sobie pomyslec o temacie na temat co wypada a co nie )

    A jezeli chodzi o takie tajemnice dnia powszedniego to jestem zdania iz kazdy powinien miec pewna strefe prywatnosci do ktorej druga osoba nie powinna sie wkradac (poczta, portfel, torebka, telefon) pisze o tym iz dla mnie to jest oczywiste, nie wiem jak dla was, ale znam zwiazek w ktorym laska sprtawdza telefon kolesia potajemnie czy nie ma zadnych smsow, on sprawdza jej portfel i torebke itp

  3. #3
    Podrywacz
    Dołączył
    Feb-2004
    Posty
    439
    To to już się zalicza do totalnego braku zaufania. Ja znam np. hasło na pocztę mojej Ukochanej, ale nigdy tam nie zajrzę. Moja Dziewczyna zna moje hasło i również się nie obawiam, że będzie chciała mnie sprawdzać.

  4. #4
    Seks Praktykant
    Dołączył
    Feb-2004
    Posty
    130
    no wlasnie tylko ze ja mysle ze podawanie sobie hasel rowniez juz przekracza pewne bariery i nie jest ono dla mnie dowodem zaufania w przypadku podania sobie hasel lub brakiem gdy nie

    sa prywatne rzeczy ktorych moja dziewczyna na pewno nie bedzie znac

    ps. wszystko zmienia sie pod tym wzgledem po slubie, przynajmniej dla mnie, gdyz wtedy tworzymy juz jedna calosc ale to juz osobny rozdzial mam nadzieje ze rozumiecie o co chodzi, ba jestem pewien ze TAK

  5. #5
    Podrywacz
    Dołączył
    Feb-2004
    Posty
    439
    Ja nie dałem mojego hasła specjalnie. Po prostu nie było mnie przy komputerze, a moja Dziewczyna tak i podyktowałem jej kilka razy hasło.

    Natomiast tajemnice musza jakieś być pomiędzy partnerami. Bo inaczej byłoby nudno (tajemnice - czytaj: tajemnice, które nie dotyczą bezpośrednio zainteresowanej osoby)

  6. #6
    Cichy Podglądacz
    Dołączył
    May-2004
    Posty
    37
    Powiedzieć, czy nie??? Hmmm..jakies 3 tygodnie temu wskoczyłem na GG mojej dziewczyny i tam w archiwum była jej rozmowa z jej byłym...no i wtedy wyszlo wszystko na jaw- jaka jest ona na serio.Nie powiedzialem jej o tym.Zreszta 2 dni po calej sprawie zerwala ze mna, mówiąc,ze nie kocha juz mnie(historie opisałem w poście zdrada). Teraz zastanawiam sie czy jej powiedziec...jaka to ona jest falszywa, ze caly czas udawala wszystko....
    Zreszta zrobiłem to tylko raz i wiecej nie planuje robic takich rzeczy

  7. #7
    ted
    ted jest nieaktywny
    Biegły Uwodziciel
    Dołączył
    Feb-2004
    Posty
    567
    Hmm moze powiedziec o wszystkim jesli o to zapyta, jesli nie pyta to sie sam nie narzucam. Oczywiscie w sumie nei mam nic do ukrycia bo jakis zylych rzeczy nie robie :-) ja grzeczny jestem :wink:

  8. #8
    ona
    ona jest nieaktywny
    Nowicjusz
    Dołączył
    May-2004
    Posty
    114
    Cytat Zamieszczone przez Benek
    znam zwiazek w ktorym laska sprtawdza telefon kolesia potajemnie czy nie ma zadnych smsow, on sprawdza jej portfel i torebke itp
    hm. cóż, dla mnie to już są skrajne przypadki....
    np. bardzo często jest tak, że mój facet podaje mi coś z torebki albo szuka w niej czegoś dla mnie (lub dla siebie;-) np. jak mu powiem, że mam jego ulubioną gumę)
    heh. dla mnie nie ma nic złego w tym, że pozwalamy partnerowi pobawić się telefonem czy pogrzebać w torebce :wink: oczywiście nie chodzi tu o 'sprawdzanie' kogoś... obustronne zaufanie - to jest to...;]

  9. #9
    Cichy Podglądacz
    Dołączył
    Apr-2004
    Posty
    34
    witam po dłuższej nieobecności
    Myslę, ze są pewne sprawy, o których partner nie powinien wiedzieć. Sprawy, które są wynikiem jakis nieprzemyślanych działań, sprawy dzięki którym on (ona) niepotrzebnie by się denerwował (wystarczy, że my się denerwujemy), sprawy w których i tak by nie mógłby nam pomóc a mogłby wręcz zaszkodzić. Parafrazując powiedzenie "Czego oczy nie widzą sercu nie żal" mozna by powiedieć Czego partner nie wie nie bedzie mu zle (cholera nie ma rymu

  10. #10
    Podrywacz
    Dołączył
    Apr-2004
    Posty
    473
    Są sprawy o których nie piszę nawet w pamiętniku, a co dopiero mówić o zawierzaniu ich komuś innemu. Ufam mojemu mężczyźnie, nie znam haseł dostępu do różnych jego rzeczy, (telefon, poczta itd.), ale nie jest mi to potrzebne, on natomiast zna moje wszystkie hasła i nie sprawdza mnie. mamy do siebie zufanie, ale musieliśmy je zdobyć. Właściwie to wśród tych moich tajemnic niema takich rzeczy, które mogłyby go zranić czy skrzywdzić, niemam na sumieniu jakichś flirtów, czy nie daj Boże zdrad, tylk np. nie iwdze powodu by spowiadać sie ze wszystkich np. myśli, i to są wlaśnie rzeczy które ukrywam.

 

 
Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
Back to top